Dziennik Gazeta Prawana logo

Tragiczny pożar w klubie w Bukareszcie. Prezydent: Nie stosowano się do przepisów

31 października 2015, 17:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wojskowy szpital, w którym przebywają ofiary pożaru w klubie
Wojskowy szpital, w którym przebywają ofiary pożaru w klubie/PAP/EPA
Prezydent Rumunii zdradza pierwsze hipotezy, dotyczące tragicznego pożaru w klubie w Bukareszcie. Zdaniem Klausa Johannisa, do tragedii doszło, bo nie przestrzegano przepisów bezpieczeństwa podczas występu.

Na wczorajszym koncercie metalowym w Bukareszcie zginęło 27 osób. Do tragedii doszło, gdy występujący tam zespół heavy metalowy odpalił fajerwerki na scenie. Strop i jeden z filarów zapalił się, a wielu uciekających w popłochu stratowało inne osoby. Na koncercie było do 400 osób. W szpitalach jest ponad 140 rannych, z rozległymi oparzeniami.

Prezydent Klaus Iohannis mówi, że jest zszokowany tragedią. - mówił prezydent. Władze Rumunii ogłosiły trzydniową żałobę narodową. Premier Victor Ponta skrócił wizytę w Meksyku i przyleciał do Bukaresztu.
 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj