Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamach? Bomba w luku bagażowym? Poważne podejrzenia rosyjskich śledczych

2 listopada 2015, 08:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wrak rosyjskiego samolotu
Wrak rosyjskiego samolotu/PAP/EPA
W Petersburgu rozpoczyna się procedura identyfikacji ofiar katastrofy lotniczej nad Synajem. Nad ranem do miasta nad Newą przyleciał z Egiptu samolot, który przywiózł trumny z ciałami 144 osób.

Prokuratorzy i eksperci sądowi zbadają każde z ciał i szczegółowo opiszą ich uszkodzenia. Następnie krewni ofiar będą, pod opieką psychologów, identyfikować bliskich - informuje agencja Ria Novosti.

Rosyjscy specjaliści wciąż nie mają jasności co do przyczyn katastrofy. Przedstawiciele Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego przypuszczają, że maszyna rozleciała się w powietrzu. W ich ocenie do rozerwania kadłuba doszło z powodu rozhermetyzowania na dużej wysokości. Jest również wersja, według której podobne uszkodzenia mogła spowodować niewielka bomba eksplodująca w luku bagażowym. Eksperci zaznaczają, że tylko szczegółowe badania szczątków maszyny pozwolą na jednoznaczne potwierdzenie, bądź wykluczenie jednej z tych wersji.

Samolot linii Kogałymavia rozbił się w sobotę na półwyspie Synaj. Zginęły 224 osoby.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj