Moskiewski dziennik opatrzył komentarz tytułem: "System obrony przeciwrakietowej USA w Europie już jest na celowniku Moskwy".
- wskazuje "NG".
Gazeta zwraca uwagę na niedawną wypowiedź prezydenta Władimira Putina, który wysoko ocenił charakterystyki techniczne i taktyczne użytej w Syrii precyzyjnej amunicji i pocisków manewrujących dalekiego zasięgu. Putin oświadczył, że zebrane doświadczenie należy wykorzystać w celu doskonalenia systemów broni i możliwości bojowych armii i marynarki wojennej.
Zdaniem "NG", "nietrudno domyśleć się, o czym mowa". Dziennik przypomina, że rosyjskie ministerstwo obrony informowało o użyciu w Syrii pocisków manewrujących Kalibr-NK wystrzeliwanych z morza. - pisze "NG".
Jak zauważa, podczas operacji w Syrii samoloty wystrzeliwały również pociski manewrujące dalekiego zasięgu Ch-101/102, które - według niektórych źródeł - mogą pokonać dystans do 5000 kilometrów. - podkreśla gazeta.
Przytacza też wypowiedź generała Leonida Michołapa na temat testów rakiet balistycznych Iskander-M z nowymi głowicami, prowadzonych . Zaznacza, że .
"NG" przypomina, że władze Rosji niejednokrotnie wskazywały, iż . Zauważa, że również mogą być one wyposażone zarówno w głowice konwencjonalne, jak i jądrowe.
Z kolei dziennik "Izwiestija" podaje, że w związku z uruchamianiem obiektów tarczy antyrakietowej rosyjski resort obrony planuje przerzucenie na Krym Iskanderów oraz bombowców Tu-22M3. - przypomina gazeta.
Ocenia, że jest to całkowicie wystarczające, by przeciwdziałać tarczy antyrakietowej w Europie Wschodniej i pozostawać poza zasięgiem amerykańskich pocisków rakietowych Tomahawk.