Dziennik Gazeta Prawana logo

Węgry i Polska chcą u siebie "autorytarnej dyktatury"? Węgierskie MSZ: Wypowiedzi Billa Clintona obraźliwe

17 maja 2016, 16:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Węgry i Polska chcą u siebie "autorytarnej dyktatury"? Węgierskie MSZ: Wypowiedzi Billa Clintona obraźliwe
Shutterstock
Węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto jako obraźliwe ocenił we wtorek wypowiedzi byłego prezydenta Billa Clintona o tym, że Węgry i Polska chcą u siebie "autorytarnej dyktatury" i przywództwa w stylu Władimira Putina. Głos zabrało także polskie MSZ.

W komunikacie szef węgierskiej dyplomacji podkreślił, że "nikt, nawet Bill Clinton, nie może sobie pozwolić na obrażanie Węgrów". Zaznaczył, że Węgrzy zdecydowali o przyszłości kraju w demokratycznych wyborach parlamentarnych. - głosi oświadczenie ministra Szijjarto.

Minister oświadczył także, że niedopuszczalne jest umniejszanie poświęceń Węgrów w walkach na rzecz niepodległości.

Polskie MSZ ma głos: Opinia Clintona niesprawiedliwa i wypowiedziana w kontekście kampanii wyborczej

"Opinia Billa Clintona est niesprawiedliwa; została wypowiedziana w kontekście toczącej się prezydenckiej kampanii wyborczej i nie jest oficjalnym stanowiskiem obecnej administracji" - to z kolei komentarz polskiego MSZ.

zaznaczył dyrektor Biura Rzecznika Prasowego MSZ Rafał Sobczak we wtorkowym komentarzu dla PAP.

- podkreślił Sobczak.

W piątek były amerykański prezydent wygłosił na college'u w New Jersey przemówienie, w którym poparł żonę, demokratyczną kandydatkę na prezydenta USA Hillary Clinton i kilka razy z drwiną wypowiedział się o jej rywalu Donaldzie Trumpie.

Mówiąc ironicznie o planach Trumpa w sprawie budowy muru na granicy z Meksykiem w celu powstrzymania migrantów, Clinton oznajmił, że można go wznieść także na granicy z Kanadą, a także przez Atlantyk i Pacyfik. Następnie przeszedł do Polski i Węgier i oświadczył, że oba kraje, "które nie byłyby wolne" bez udziału USA, uznały, że "z demokracją jest za dużo kłopotu".

- oznajmił. - pytał były amerykański prezydent, czyniąc aluzję do Donalda Trumpa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj