Dziennik Gazeta Prawana logo

"Le Soir" o efektach szczytu NATO: To zmartwychwstanie Sojuszu

11 lipca 2016, 10:51
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Prezydent USA Barack Obama, podczas konferencji prasowej na zakończenie ostatniego dnia szczytu NATO na stadionie PGE Narodowym w Warszawie
Prezydent USA Barack Obama, podczas konferencji prasowej na zakończenie ostatniego dnia szczytu NATO na stadionie PGE Narodowym w Warszawie/PAP
To zmartwychwstanie NATO - tak o decyzji na temat wzmocnienia wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego pisze belgijski dziennik "Le Soir". Gazeta podkreśla, że w obliczu posunięć Rosji działania polityczne to za mało. Jednocześnie namawia do dialogu.

Autor komentarza, który zamieszczono na pierwszej stronie poniedziałkowego wydania dziennika, Phillipe Reginer pisze, że belgijscy żołnierze, gotowi do walki - jeśli to konieczne również na wojnie - przygotowują się do dołączenia od przyszłego roku do sojuszników na Litwie.

To wkład Belgii w największe wzmacnianie obrony kolektywnej terytorium Sojuszu Północnoatlantyckiego od końca zimnej wojny.

- pisze Reginer.

Przywołuje piąty punkt oświadczenia z Warszawy, który mówi o "łuku niepewności" na peryferiach Sojuszu i poza nimi, a także wyzwaniach i zagrożeniach, jakie występują na Wschodzie oraz Południu. napisano w deklaracji.

"Le Soir" przypomina, że Moskwa kolejny raz oświadczyła, że nie ma żadnego zagrożenia z jej strony, utrzymując przy tym, że to NATO zagraża Rosji. Gazeta wskazuje przy tym na fałsz takich twierdzeń, zwracając uwagę na działania Kremla na Ukrainie, Krymie czy w Gruzji.

Komentator uważa, że środki uzgodnione w Warszawie są uzasadnione i niezbędne do obrony i uspokojenia sąsiadów Rosji w obliczu rewanżyzmu Putina. Zwraca przy tym uwagę, że będą one kosztowne.

- wskazuje autor.

Jego zdaniem odpowiedzią na posunięcia Moskwy nie mogą być działania polityczne. Na "strategiczne wyzwanie" stwarzane przez Rosję trzeba strategicznej odpowiedzi. I to szybko.

"Le Soir" zachęca jednocześnie do dialogu z tym krajem, podkreślając, że jest on konieczny, by zmniejszyć napięcie. ostrzega Reginer. Chwali w tym kontekście zaplanowane na środę spotkanie NATO-Rosja na szczeblu ambasadorów.

Dziennik uważa, że prezydent Francji Francois Hollande ma rację, mówiąc, że to nie NATO, a więc Stany Zjednoczone, powinny dyktować Europie, jak ma postępować ze swoim wielkim sąsiadem. Jak zapowiedział szef Rady Europejskiej, debata na ten temat ma się odbyć na październikowym szczycie UE.

konkluduje "Le Soir".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj