Dziennik Gazeta Prawana logo

Putin o katastrofie smoleńskiej: Osoba w kabinie pilotów domagała się lądowania

23 grudnia 2016, 14:52
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Władimir Putin
Władimir Putin/PAP/EPA
Władimir Putin oświadczył, że katastrofa samolotu, w której zginął prezydent Lech Kaczyński nie powinna być wykorzystywana do potęgowania napięć w relacjach między Polską a Rosją. W czasie corocznej relacjonowanej także przez zagraniczne media konferencji prezydenta Rosji Putin wypowiedział jednak słowa, które z pewnością napięcia te spotęgują. Jak stwierdził, do kokpitu polskiego prezydenckiego tupolewa wszedł ktoś, kto domagał się lądowania w Smoleńsku, i że czytał o tym w stenogramach z rozmów prowadzonych w kabinie pilotów.

- powiedział rosyjski prezydent o katastrofie smoleńskiej.

Władimir Putin poinformował, że zapisy rozmów pilotów samolotu prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego i , który wszedł do kabiny i domagał się, żeby wylądować, nie bacząc na zastrzeżenia załogi.

- relacjonował Putin.

Badając okoliczności katastrofy, począwszy od przygotowań o lotu, Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP), tzw. komisja Millera, stwierdziła że dowódca załogi samolotu mówił obecnemu w kabinie dyrektorowi protokołu dyplomatycznego MSZ, że z powodu mgły lądowanie w Smoleńsku jest niemożliwe.

- mówił pilot według opublikowanego przez komisję raportu. Po uwadze dyrektora: dowódca dodatkowo wyjaśnił: , przekazując, że mogą to być lotniska zapasowe Mińsk i Witebsk. Według raportu komisji Millera dyrektor wyszedł z kabiny załogi w celu poinformowania prezydenta o sytuacji. Kilka minut później znów wszedł do kabiny załogi i powiedział: .

Według KBWLLP, która badała okoliczności katastrofy w latach 2010-11, przyczyną katastrofy samolotu było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, a konsekwencji zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji maszyny. Komisja podkreślała, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.

W lutym tego roku MON powołało podkomisję do ponownego zbadania katastrofy. W jej skład weszła część ekspertów, którzy współpracowali z powołanym przez parlamentarzystów PiS zespołem smoleńskim, którym kierował Antoni Macierewicz. Zdaniem podkomisji - której szef zapewnił, że nie przyjmuje ona żadnych wstępnych założeń ani hipotez w sprawie przyczyn katastrofy - na komisję Millera wywierano nacisk, by jej ustalenia pokrywały się z rosyjskim raportem, tzw. raportem Anodiny.

Własne postępowanie w sprawie katastrofy prowadzi strona rosyjska, która wiele razy podkreślała, że przed jego prawomocnym zakończeniem nie zwróci Polsce wraku Tu-154 ani jego "czarnych skrzynek". 

- podkreślił na konferencji Władimir Putin. -

Rosyjski prezydent oznajmił również, że dopóki Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej prowadzi śledztwo w sprawie tej katastrofy, dopóty wrak samolotu jest mu potrzebny.

10 kwietnia 2010 roku w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka oraz ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Władimir Putin odpowiadał na pytania prawie cztery godziny. W konferencji uczestniczyło ponad 1,4 tys. dziennikarzy rosyjskich i zagranicznych.

9733570-wladimir-putin.jpg
Władimir Putin
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj