Dziennik Gazeta Prawana logo

Włoskie władze zajęły statek NGO ratujący migrantów. Załoga podejrzana o przemyt ludzi

2 sierpnia 2017, 19:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Statek niemieckiej NGO w porcie na Lampedusie
Statek niemieckiej NGO w porcie na Lampedusie/PAP/EPA
Statek ratującej migrantów na Morzu Śródziemnym niemieckiej organizacji Jugend Rettet został w środę zajęty na wniosek włoskiego sądu z powodu podejrzeń o pomoc w przemycie ludzi - podały władze. Wcześniej został on zablokowany w porcie na Lampedusie.

Jugend Rettet to jedna z organizacji pozarządowych (NGO), które nie podpisały włoskiego kodeksu określającego zasady ratowania migrantów.

Sąd na wniosek prokuratury nakazał, by pływający pod holenderską banderą statek Iuventa pozostał w porcie na Lampedusie, wyspie położonej na południe od Sycylii. Policja z Trapani na Sycylii podała, powołując się na trwające od października śledztwo, że jednostka ta "była używana do wspierania nielegalnej imigracji". Wcześniej w środę włoskie władze przeprowadziły na statku kontrole.

Włoski kodeks postępowania dla NGO podpisały w poniedziałek trzy z dziewięciu organizacji działających na obszarze Morza Śródziemnego, którym uchodźcy z Afryki płyną do Europy. W poniedziałek szef MSW Włoch Marco Minniti ostrzegł, że "odmowa (podpisania kodeksu) wyklucza te organizacje z systemu niesienia pomocy" migrantom.

Włoskie władze zapowiadały, że te organizacje, które nie podpiszą kodeksu, muszą liczyć się z podjęciem kroków wobec nich. Jako jedną z hipotez wymieniało się zakaz wpuszczania statków tych NGO do włoskich portów, co jednak w świetle międzynarodowych przepisów byłoby bardzo trudne.

NGO mają wątpliwości co do niektórych z 13 punktów kodeksu. Największe kontrowersje budzi warunek, by na statkach organizacji obecni byli przedstawiciele policji sądowej w celu rozpoczynania śledztw w sprawie przemytu migrantów. Wymaga się też m.in., by statki unikały przekazywania uratowanych na morzu ludzi innym jednostkom, nie wpływały na wody libijskie, poza wyjątkowymi sytuacjami, oraz nie nadawały żadnych sygnałów, by nie zachęcać migrantów do wyruszania w drogę i nie naprowadzać ich łodzi w swoją stronę.

We wtorek o podpisanie kodeksu zaapelowała do NGO Komisja Europejska. Dokument jest odpowiedzią na często pojawiające się ostatnio zarzuty wobec załóg statków organizacji pozarządowych, że sprzyjają one napływowi migrantów, ponieważ wręcz wypływają w kierunku ich łodzi i pontonów ku brzegom Libii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj