Dziennik Gazeta Prawana logo

NATO zaniepokojone aktywnością rosyjskich okrętów podwodnych w pobliżu kabli telekomunikacyjnych na Atlantyku

23 grudnia 2017, 20:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rosyjski okręt podwodny
Rosyjski okręt podwodny/Shutterstock
NATO jest zaniepokojone narastającą aktywnością rosyjskich okrętów podwodnych w pobliżu podmorskich kabli telekomunikacyjnych na północnym Atlantyku - pisze w sobotę "Washington Post", powołując się na wysokich rangą przedstawicieli wojskowych Sojuszu.

Rosyjskie okręty podwodne coraz częściej zatrzymują się w pobliżu kabli, które nie tylko zapewniają internet i inne połączenia komunikacyjne z Europą i Ameryką Północną, ale też codziennie służą do dokonywania transakcji opiewających na miliardy dolarów.

Przecięcie tych kabli miałoby ogromne konsekwencje dla światowego handlu. Gdyby Rosji udało się do nich podpiąć, dałoby to jej bardzo cenną możliwość wglądu w międzynarodową wymianę danych w internecie - podkreślają wojskowi, na których powołuje się "WP".

- powiedział cytowany przez gazetę amerykański admirał Andrew Lennon, dowódca floty podwodnej NATO.

Według "WP" zaniepokojenie Sojuszu jest na tyle duże, że w celu ochrony akwenu północnego Atlantyku postanowiono ponownie uruchomić zamknięte od czasów zimnej wojny stanowisko dowodzenia. Ponadto państwa Sojuszu pracują w przyspieszonym tempie nad wzmocnieniem zdolności bojowych w zwalczaniu okrętów podwodnych.

Wzmożona aktywność rosyjskich jednostek zmusiła też państwa NATO do odbudowania zdolności do polowania na wrogie okręty podwodne; zdolności te nie były ćwiczone od końca zimnej wojny, jednak w ostatnich miesiącach ich trenowanie znów stało się nieodzowne - pisze "WP".

W rozmowie z niemiecką "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung" sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg wskazał, że w ostatnich latach "Rosja intensywnie inwestowała w swoją marynarkę wojenną, a zwłaszcza w okręty podwodne".

- ocenił szef Sojuszu. Okręty te pływają po całym Atlantyku, w tym "bliżej naszych linii brzegowych" - dodał.

Stoltenberg w rozmowie z gazetą mówił o planach utworzenia nowego stanowiska dowodzenia dla Atlantyku oraz dla logistyki w Europie. Ma ono zagwarantować efektywny dopływ personelu i zaopatrzenie w sprzęt w sytuacji zaostrzającego się konfliktu z Rosją.

W połowie grudnia szef sztabu obrony Wielkiej Brytanii Stuart Peach ostrzegł, że celem ataków ze strony Rosji mogą stać się podmorskie kable telekomunikacyjne oraz że Wielka Brytania i jej sojusznicy z NATO muszą ich bronić przed potencjalnie katastrofalnym w skutkach atakiem rosyjskiej marynarki wojennej. Podatność linii podmorskich na ataki stanowi „nowe ryzyko dla naszego stylu życia” - podkreślił Peach.

Kable podmorskie łączą państwa oraz kontynenty - przez nie przesyłane jest 95 proc. komunikacji na całym świecie i dzięki nim przeprowadza się codziennie transakcje na sumę ponad 10 bilionów USD.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj