Dziennik Gazeta Prawana logo

Zgwałcony i okrutnie torturowany... Śmierć rosyjskiego biznesmena w areszcie w Petersburgu. "To samobójstwo"

17 kwietnia 2018, 14:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Więzienna cela
Więzienna cela/Shutterstock
O śmierci biznesmena Walerija Pszenicznego, zamordowanego w areszcie w Petersburgu, a wcześniej okrutnie torturowanego, pisze niezależna "Nowaja Gazieta". Pszeniczny był aresztowany w ramach śledztwa ws. defraudacji przy realizacji kontraktu z resortem obrony.

Informacje o niejasnej śmierci biznesmena w areszcie śledczym pojawiły się w lutym. Walerij Pszeniczny był oskarżony w sprawie karnej o defraudację przy realizacji zamówienia państwowego - budowy okrętu podwodnego Warszawianka. Firma biznesmena pracowała nad komputerowym trójwymiarowym modelem okrętu, który miał być wykorzystywany przy naprawie i serwisie tej jednostki. "Nowaja Gazieta" nazywa ten projekt wirtualnej makiety okrętu unikalnym.

Aresztowanie biznesmena poprzedził jego konflikt w 2016 roku ze współpracownikiem, którego podejrzewał o sprzeniewierzenie dużych kwot na szkodę firmy. Pszeniczny doprowadził do aresztowania współpracownika, ten zaś złożył zeznania, w których oskarżył biznesmena i przedstawiciela współpracującej firmy o zmowę i zawyżenie wartości kontraktu z resortem obrony. Pszeniczny został aresztowany, a po trzech tygodniach znaleziono go powieszonego w celi.

"Nowaja Gazieta" opisuje w artykule na stronie internetowej drastyczne szczegóły śmierci biznesmena, który został zgwałcony, był torturowany prądem, złamano mu kręgosłup, zadano rany cięte i kłute. Władze aresztu twierdziły, że więzień popełnił samobójstwo, jednak - jak zauważa niezależne wydanie - śladów nawet nie próbowano zatrzeć. Eksperci medyczni odnaleźli ślady tortur i ustalili, że Pszeniczny został uduszony.

Prawdopodobnie od biznesmena domagano się pieniędzy, ponieważ w listach do żony trzykrotnie pisał, by nikomu za nic nie płaciła. Być może próbowano na nim wymusić zeznania, jednak nie jest jasne, kogo te zeznania miałyby obciążać; sam biznesmen był pewien, że kontrakt nie był zawyżony, a w sprawie karnej nie było innych podejrzanych - pisze "Nowaja Gazieta".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj