Dziennik Gazeta Prawana logo

"Gwałty i przemoc na porządku dziennym". Raport Human Rights Watch o Korei Północnej

1 listopada 2018, 21:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Korea Północna
Korea Północna/Shutterstock
Broniąca praw człowieka organizacja Human Rights Watch opublikowała w czwartek raport, w którym informuje, że w Korei Północnej wykorzystywanie seksualne kobiet jest "na porządku dziennym" i prawie bezkarne. Prześladowcami są często pracownicy służb państwowych.

Ten zaprezentowany w Seulu dokument jest pierwszym tak szczegółowym raportem na temat nadużyć i przemocy seksualnej w Korei Północnej, ponieważ zdobycie informacji na temat tego zamkniętego kraju jest niezwykle trudne.

Organizacja opiera swoje wnioski na prowadzonych od 2015 r. wywiadach z 62 uciekinierami z Korei Północnej, którzy opuścili kraj po 2011 r. (gdy do władzy doszedł Kim Dzong Un). Wśród przesłuchanych przez Human Rights Watch osób jest ośmiu byłych północnokoreańskich urzędników.

Raport przedstawia ponury obraz codziennych gwałtów i innych nadużyć seksualnych, popełnianych głównie przez mężczyzn na wysokich stanowiskach, m.in. przez członków służb bezpieczeństwa. Chodzi na przykład o "policjantów, prokuratorów, żołnierzy, kontrolerów w pociągach" - wylicza organizacja, która wyjaśnia, że w Korei Północnej za gwałt uważa się jedynie czyn, przy którym doszło do użycia przemocy. Za to przestępstwo, według danych ONZ, w 2015 r. skazano tam jedynie pięć osób.

-- powiedział dyrektor generalny HRW Kenneth Roth.

W raporcie podkreślono, że w Korei Północnej nie opracowano narzędzi do ścigania takich zachowań. Nie ma również możliwości, by ofiary mogły zgłosić nadużycia lub otrzymać jakąkolwiek pomoc medyczną czy psychologiczną. Z kolei przemoc seksualna jest tak częsta, że stanowi właściwie element codziennego życia, który kobiet nie dziwi.

"Brak edukacji seksualnej i niekontrolowane nadużycia władzy to jedne z wielu czynników, które doprowadziły do ukształtowania się takiej mentalności" - napisano w raporcie.

- - mówiła jedna z ofiar. -

Inna z ofiar opowiadała natomiast, że była gwałcona przez policjanta, po tym jak wcześniej w przygranicznym ośrodku zatrzymań przez trzy dni więziono ją w pomieszczeniu bez światła i bez jedzenia. Obecnie mieszka w Korei Południowej i "wie, co to przemoc i gwałt". - - wyjaśniała.

W swoim raporcie HRW wezwała Koreę Północną, by "uznała problem przemocy seksualnej" i zapewniła, by "traktowano ją jak przestępstwo".

W odpowiedzi na pytania wystosowane przez agencję Reutera północnokoreańskie przedstawicielstwo przy ONZ oświadczyło, że "stanowczo odrzuca" oskarżenia, która nazwało "trywialnymi" i "zmyślonymi".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj