Wizyta narodowo-konserwatywnego polskiego prezydenta Andrzeja Dudy w Białym Domu pokazuje, jak Trump wyobraża sobie grzecznego sojusznika. Najpierw Duda pochwalił Trumpa i jego administrację. Następnie Trump pochwalił Dudę i na jego cześć kazał zorganizować przelot myśliwców F-35 nad Waszyngtonem. Polska chce kupić około 30 tych maszyn. Cena za sztukę - 90 mln dolarów. To oczywiście podoba się Trumpowi - pisze na stronie internetowej lewicowo-liberalny tygodnik.

Podobna oferta leży na stole w Niemczech, na razie nie ma jednak decyzji. Nie powinno zatem dziwić, że Trump znów je skrytykował za wydatki na obronność: Niemcy robią za mało - gderał. Jednocześnie, wprowadził do rozmów temat przeniesienia tysiąca żołnierzy z Niemiec do Polski. Koszary dla nich są już budowane przez Polaków. Możliwa nazwa: "Fort Trump" - puentuje "Spiegel".

Podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem RP Andrzejem Duda, Donald Trump po raz kolejny skrytykował Niemcy za zbyt małe wydatki na obronność oraz za udział w budowie gazociągu Nord Stream 2. Oświadczył również, że do Polski zostanie prawdopodobnie przesunięta część żołnierzy USA stacjonująca w Niemczech. Ostateczna decyzja w tej sprawie nie została jednak jeszcze podjęta. Na terenie Niemiec znajduje się 35 tys. amerykańskich wojskowych.

USA reagują na rosnącą agresję Rosji - tak z kolei zapowiedź prezydenta Stanów Zjednoczonych interpretuje tabloid "Bild". To, że żołnierze mają być wycofani z Niemiec, nie jest przypadkiem. Prezydent USA w przeszłości wielokrotnie narzekał na RFN, że wydaje za mało na obronność i liczy w tej sprawie na Amerykę - tłumaczy decyzję Trumpa najpoczytniejszy nad Renem dziennik.

Trump ostrzegł również, że gazociąg Nord Stream 2 uzależnia Niemcy od Rosji, a w najgorszym wypadku może dojść do tego, że RFN stanie się jej zakładnikiem.

Monachijski "Sueddeutsche Zeitung" obawia się w związku z tym poważnych konsekwencji dla Niemiec. Amerykański prezydent Donald Trump rozważa sankcje z powodu planowanego gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec - alarmuje dziennik. Przytacza przy tym argument Trumpa, że USA bronią RFN przed Rosją, a Moskwa dostaje od Berlina miliardy dolarów.