Dziennik Gazeta Prawana logo

Francuskie media o unijnym szczycie: Uzgodnione kandydatury to zwycięstwo Paryża

3 lipca 2019, 10:10
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Emmanuel Macron
Emmanuel Macron/PAP/EPA
Uzgodnione we wtorek na szczycie UE kandydatury na najwyższe stanowiska we Wspólnocie francuscy komentatorzy uznali za zwycięstwo Paryża, gdyż wszyscy nominowani są dobrze nastawieni do prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

We wtorek wieczorem ogłoszono kandydatury szczytu UE na cztery najważniejsze stanowiska unijne. Przewodniczącą Komisji Europejskiej zostać ma obecna minister obrony Niemiec Ursula von der Leyen, szefem Rady Europejskiej - belgijski premier, liberał Charles Michel, a wysokim przedstawicielem UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa - hiszpański socjalista Josep Borrell.

"Wszyscy oni są +macrono-kompatybilni+" - ocenił komentator polityczny telewizji BFM Bruno Jeudi. Szefową Europejskiego Banku Centralnego (EBC) ma zostać dotychczasowa dyrektor Międzynarodowego Funduszu Walutowego, b. francuska minister finansów. We Francji wcześniej stanowisko to nie było na ogół wymieniane pośród najwyższych funkcji unijnych. Od wyboru Francuzki określa się je jako drugie po przewodnictwie Komisji. – powiedział po ogłoszeniu kandydatur wysłannik BFMTV.

Po ogłoszeniu czterech nazwisk prezydent Macron zorganizował w Brukseli konferencję prasową, na której wyraził satysfakcję z nominacji, stanowiących - jak stwierdził - . Według niego wybór ten

Niektórzy komentatorzy przypominają, że dzień wcześniej prezydent Francji ubolewał, że . Obserwatorzy uznali, że

Jednak większość komentatorów i ekspertów tylko rozwija idee swego prezydenta, nazywając "rewolucją" "zajęcie dwóch najważniejszych stanowisk UE przez kobiety" i tak samo jak Macron, podkreślając, że wszyscy wyznaczeni przez szczyt to "francuskojęzyczni frankofile".

W debacie telewizyjnej działaczka centroprawicowej partii Republikanie (LR) Valerie Debord, zachwycającym się nad feminizacją Unii komentatorom odpowiedziała, że przyszła przewodnicząca KE i nowa szefowa EBC to "oczywiście kobiety, ale przede wszystkim osoby bardzo kompetentne".

Prezydent Francji powiedział, że przy nominacjach "chodziło o to, by nie dzielić Europy ani politycznie, ani geograficznie". I choć wśród nominowanych nie ma ani jednego przedstawiciela Europy Środkowej i Wschodniej, francuscy eksperci i komentatorzy powtarzają, że "uszanowana została równowaga geograficzna". Jedynie specjalista od polityki zagranicznej w BFMTV Ulysse Gosset nazwał ten fakt "zwycięstwem Francji i Niemiec nad Europą Środkową".

Niektórzy komentatorzy podają, że kandydaturę Ursuli von der Leyen wysunął Macron, ale prezydent nie potwierdził tego na konferencji prasowej. Dosyć zgodnie natomiast we Francji się uważa, że Christine Lagarde była kandydatką kanclerz Niemiec Angeli Merkel. "Na czele Komisji stanie jedna z najbliższych współpracowniczek kanclerz Niemiec" - czytamy w środowym "Liberation". Autorka artykułu o nominacjach zauważa, że "Merkel udało się w końcu umieścić rodaczkę i do tego bliską sobie osobę" na najważniejszym stanowisku w UE.

Dziennikarka "Liberation" określa przyszłą przewodniczącą KE jako "doskonałego taktyka", gdyż jako minister obrony, potrafiła "być znaną w Europie, pozostając na uboczu zamieszania spowodowanego podejściem do migracji czy też kwestią poszanowania państwa prawa, co pozwoliło jej uniknąć wrogości ze strony przywódców V4".

Komentatorzy zwracają uwagę, że zarówno przyszła przewodnicząca KE, jak i szefowa EBC to osobistości prawicowe, ale umiarkowane i wyczulone na problemy socjalne. Zauważają też, że nie uchroniło ich to przed protestami i krytykami Zielonych oraz socjalistów. "Le Figaro" w środkowym komentarzu przyznaje, że kolejny raz, po to by uzyskać zgodę innych Europejczyków, konieczne było porozumienie francusko-niemieckie.

Dziennik ostrzega jednak, że "nie zniknęły spięcia między Paryżem i Berlinem i w tym odruchu ratowania życia (UE) nie należy widzieć nowego wzlotu francusko-niemieckiego na rzecz Europy". "Niepopularna w swym kraju von der Leyen ma bardzo skomplikowane zadanie zjednoczenia miotanej rozłamami rodziny europejskiej i poprowadzenia jej drogą reform. Bardziej niż kiedykolwiek zakończenie tej chaotycznej sekwencji (jaką był szczyt UE - PAP) wskazuje, że system ledwie dyszy" - konkluduje gazeta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj