Salvini, którego Liga wygrała we Włoszech majowe wybory europejskie, komentując w mediach społecznościowych wynik głosowania w PE podkreślił, że jego przewodniczącym będzie reprezentant centrolewicowej Partii Demokratycznej i były dziennikarz RAI.

- Być może dalej ma kontrakt w RAI - dodał szef MSW. Następnie stwierdził: Pięknie... Zapewnił, że jego macierzyste ugrupowanie nie głosowało na przedstawiciela lewicy.

- Powiedzieliśmy "nie" socjaliście na czele Komisji, a dzisiaj powiedzieliśmy "nie" socjaliście na czele europarlamentu - powiedział Salvini.

- Mamy teraz oś francusko-niemiecką, która dzieli się fotelami - zaznaczył.

- Nie będziemy mieli wielu przyjaciół wśród wielkich sił - dodał włoski wicepremier i podkreślił, że jego rząd dotrzymuje obietnic.

- Dosyć! Te zobowiązania europejskie prowadzą nas do wąwozu, do głodu, do dożywotniego prekariatu - ocenił Salvini. Zapewnił, że nie zrezygnuje z prowadzonej przez siebie polityki.

Parlament Europejski w Strasburgu wybrał w środę Sassolego na swojego szefa w tajnym głosowaniu; w drugiej turze otrzymał on 345 głosów. Zastąpił na czele PE chadeka, także Włocha Antonio Tajaniego.