Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe problemy niemieckiej armii. Piloci Luftwaffe za mało latają

5 sierpnia 2019, 12:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Niemiecki eurofighter
Niemiecki eurofighter/Shutterstock
Piloci niemieckiej Luftwaffe spędzają za mało czasu w powietrzu. Potwierdzają to rządowe dane, z których wynika, że tylko 58 procent lotników wykonało w ubiegłym roku przepisową liczbę lotów ćwiczebnych.

Zgodnie z regulacjami NATO piloci wojskowi państw Sojuszu powinni zaliczyć co najmniej 180 godzin lotów ćwiczebnych rocznie; 40 z nich można wykonać na symulatorach. W RFN w 2018 roku jedynie 512 spośród 875 wojskowych lotników spełniło te wymagania. Oznacza to, że 42 proc. personelu latającego ćwiczyło za mało. Informacje te pochodzą z odpowiedzi rządu Angeli Merkel na interpelację poselską frakcji liberalnej FDP w Bundestagu. Wojskowi nie latają wystarczająco często ze względu na brak samolotów.

Poseł liberałów Alexander Lambsdorff wezwał w związku z tym minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer (CDU) do jak najszybszego podjęcia zdecydowanych działań i naprawy sytuacji. - powiedział w rozmowie z dziennikiem "Bild" deputowany FDP. Od stycznia do czerwca 2018 roku z Luftwaffe odeszło sześciu pilotów. W poprzednich pięciu latach - w sumie jedenastu.

Bundeswehra od lat ma kłopoty, które są pokłosiem wprowadzenia w 2011 roku armii zawodowej i chronicznego niedofinansowania. Niemcy od dawna są krytykowane - głównie przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa - za przeznaczanie zbyt niskiego odsetka PKB na obronność. W 2014 roku podczas szczytu NATO w Newport państwa Sojuszu zobowiązały się, że w ciągu 10 lat będą podnosić wydatki na cele wojskowe, by osiągnęły one poziom 2 proc. PKB. Niemcom trudno będzie spełnić nawet własną późniejszą obietnicę - 1,5 proc.

Zwiększanie środków przeznaczanych na obronność jest niepopularne wśród lewicowego, antyamerykańskiego, pacyfistycznego elektoratu w Niemczech. Walcząca o jego względy, współrządząca w Niemczech socjaldemokracja, której polityk Olaf Scholz kieruje resortem finansów, nie jest zatem skora do zwiększania budżetu Bundeswehry. Założenia planów budżetowych na lata 2020-2023 przewidują wręcz obniżenie odsetka PKB przeznaczanego na obronność.

Z sondażu przeprowadzonego w lutym wynika, że społeczeństwo niemieckie jest w tej kwestii podzielone. 44 proc. ankietowanych chce zwiększenia finansowania wojska, 31 proc. uważa, że powinno ono pozostać na obecnym poziomie, a 19 proc. chce obniżenia wydatków. 24 lipca, po zaprzysiężeniu na stanowisku ministra obrony Kramp-Karrenbauer obiecała, że będzie dążyć do osiągnięcia 2 proc. PKB w wydatkach na wojsko. Swój sprzeciw wobec takich zamiarów wyraził jednak natychmiast szef frakcji SPD w Bundestagu Rolf Muetzenich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj