Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier Szkocji wzywa do niepodległości i zapowiada wniosek o referendum. Johnson się nie zgadza

3 listopada 2019, 16:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Nicola Sturgeon
Nicola Sturgeon/PAP/EPA
Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson wykluczył w niedzielę zgodę na przeprowadzenie drugiego referendum w sprawie niepodległości Szkocji, czego domaga się Szkocka Partia Narodowa (SNP).

- mówił Johnson w rozmowie ze stacją Sky News.

Zapytany, czy jeśli do niego jako premiera wpłynie wniosek o zgodę na przeprowadzenie kolejnego plebiscytu w Szkocji, wyrazi na to zgodę, odparł:

Szefowa autonomicznego szkockiego rządu Nicola Sturgeon, przemawiając w sobotę w Glasgow na wielkim wiecu zwolenników niepodległości, apelowała, by "oddać przyszłość Szkocji w ręce Szkocji". Zapowiedziała, że złoży wniosek o nowe referendum w przyszłym roku.

Sturgeon, która na wiecu zwolenników oderwania się Szkocji od Wielkiej Brytanii przemawiała po raz pierwszy od 2014 r., przekonywała, że nadszedł czas, by uwolnić wyrwać się od "chaosu w Westminsterze" poprzez drugie referendum niepodległościowe. Mówiła, że wybory do brytyjskiej Izby Gmin, które odbędą się 12 grudnia, to dla Szkocji chwila na podjęcie decyzji o przyszłości.

- mówiła Sturgeon.

- przekonywała.

W wiecu wzięło udział także wielu innych polityków rządzącej Szkockiej Partii Narodowej (SNP).

Sturgeon powtórzyła swoją wcześniejszą zapowiedź, że jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia wyśle do Londynu formalny wniosek o zgodę na przeprowadzenie w przyszłym roku ponownego referendum w sprawie niepodległości.

Rządząca Partia Konserwatywna, a także Liberalni Demokraci sprzeciwiają się kolejnemu referendum w Szkocji. Partia Pracy też jest za utrzymaniem jedności Wielkiej Brytanii, ale nie wyklucza zgody na referendum w tak jednoznaczny sposób. Jej lider Jeremy Corbyn, odnosząc się do słów Sturgeon, powiedział, że tylko laburzyści są w stanie poprawić kondycję szkockiej gospodarki i zredukować poziom biedy w dużych miastach.

Choć poprzednie referendum w Szkocji odbyło się zaledwie pięć lat temu, SNP przekonuje, że w związku z planowanym wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zasadniczo zmieniły się okoliczności, co uzasadnia nowy plebiscyt.

W 2014 r. za pozostaniem Szkocji w składzie Zjednoczonego Królestwa opowiedziało się 55 proc. głosujących. Według większości ostatnich sondaży przewagę nadal mają przeciwnicy secesji, choć jest ona mniejsza niż była w referendum.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj