Dwie funkcjonariuszki oddziałów specjalnych policji zostały ranne po
wybuchu koktajlu Mołotowa podczas protestów w Chile, gdy demonstranci
ponownie starli się z policją na ulicach Santiago. W ruch poszły
kamienie i petardy. Policja odpowiedziała gazem łzawiącym i armatkami
wodnymi.
Masowe protesty w Chile trwają od kilku tygodni. Zginęło w nich co najmniej kilkanaście osób, a ponad 7 tysięcy zostało aresztowanych.
Antyrządowe demonstracje i zamieszki nie ustają, a końca kryzysu nie widać. Tym bardziej, że prezydent Sebastian Pinera odrzuca możliwość rezygnacji ze stanowiska.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło X-news