W czerwcu 2017 r. trzech zainspirowanych działalnością Państwa Islamskiego terrorystów najpierw umyślnie potrąciło przypadkowych przechodniów na Moście Londyńskim, z których dwie zmarły, a następnie atakowali nożami osoby siedzące w pubach i kawiarniach znajdujących się przy zjeździe z mostu na południowym brzegu Tamizy. W ten sposób zabili kolejne sześć osób.

Terroryści próbowali wedrzeć się wówczas m.in. do pubu The Wheatsheaf, jednak im się to nie udało dzięki błyskawicznej reakcji polskiej szefowej baru Magdaleny Antolak, która wraz z innymi pracownikami zabarykadowała drzwi wejściowe. Mało przychylny zazwyczaj imigrantom tabloid "The Sun" nazwał ją po tym "bohaterką". Z kolei jednym z policjantów bezpośrednio uczestniczących w ściganiu terrorystów był polski imigrant Bartosz Tchórzewski.

W sobotę dziennik "The Times" podał, że widocznym na nagraniach wideo z Mostu Londyńskiego mężczyzną, który uczestniczy w obezwładnianiu terrorysty, używając do tego półtorametrowego kła narwala, jest polski imigrant o imieniu Łukasz. Pracuje on w Fishmongers' Hall, gdzie rozpoczął się atak.

Podczas odbywającego się tam seminarium na temat reintegracji przestępców Usmar Khan - skazany w przeszłości za terroryzm, a w grudniu zeszłego roku warunkowo zwolniony - zaatakował jej uczestników nożami kuchennymi, zabijając dwie osoby, i groził zdetonowaniem ładunków wybuchowych. Polak wraz innymi osobami podjął z nim walkę, wypychając go z budynku na most. Na nagraniach widać, jak Łukasz przy użyciu zdjętego ze ściany kła narwala i inny mężczyzna z gaśnicą powstrzymują terrorystę przed zaatakowaniem na moście kolejnych osób. Chwilę później Khan został zastrzelony przez funkcjonariusz policji.

Według informacji "The Timesa" Polak został ranny w rękę. Bohaterska reakcja jego oraz pozostałych osób, które podjęły walkę z terrorystą, spotkała się z powszechnym uznaniem w Wielkiej Brytanii. Wyrazy uznania i podziękowania złożyli m.in. królowa Elżbieta II, premier Boris Johnson i burmistrz Londynu Sadiq Khan. Łukasz na razie chce pozostać anonimowy i nie wypowiada się dla mediów.