Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie tylko Łukasz. W 2017 roku Polacy w Londynie też postawili się terrorystom

1 grudnia 2019, 17:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zamach w Londynie
Zamach w Londynie/PAP
Łukasz, który uczestniczył w piątek w obezwładnieniu terrorysty na Moście Londyńskim, nie był pierwszym polskim imigrantem w podobnej sytuacji. W poprzednim zamachu na tym moście, w 2017 roku, ważną rolę w zapobieżeniu większej liczbie ofiar odegrała dwójka Polaków.

W czerwcu 2017 r. trzech zainspirowanych działalnością Państwa Islamskiego terrorystów najpierw umyślnie potrąciło przypadkowych przechodniów na Moście Londyńskim, z których dwie zmarły, a następnie atakowali nożami osoby siedzące w pubach i kawiarniach znajdujących się przy zjeździe z mostu na południowym brzegu Tamizy. W ten sposób zabili kolejne sześć osób.

Terroryści próbowali wedrzeć się wówczas m.in. do pubu The Wheatsheaf, jednak im się to nie udało dzięki błyskawicznej reakcji polskiej szefowej baru Magdaleny Antolak, która wraz z innymi pracownikami zabarykadowała drzwi wejściowe. Mało przychylny zazwyczaj imigrantom tabloid "The Sun" nazwał ją po tym "bohaterką". Z kolei jednym z policjantów bezpośrednio uczestniczących w ściganiu terrorystów był polski imigrant Bartosz Tchórzewski.

W sobotę dziennik "The Times" podał, że widocznym na nagraniach wideo z Mostu Londyńskiego mężczyzną, który uczestniczy w obezwładnianiu terrorysty, używając do tego półtorametrowego kła narwala, jest polski imigrant o imieniu Łukasz. Pracuje on w Fishmongers' Hall, gdzie rozpoczął się atak.

Podczas odbywającego się tam seminarium na temat reintegracji przestępców Usmar Khan - skazany w przeszłości za terroryzm, a w grudniu zeszłego roku warunkowo zwolniony - zaatakował jej uczestników nożami kuchennymi, zabijając dwie osoby, i groził zdetonowaniem ładunków wybuchowych. Polak wraz innymi osobami podjął z nim walkę, wypychając go z budynku na most. Na nagraniach widać, jak Łukasz przy użyciu zdjętego ze ściany kła narwala i inny mężczyzna z gaśnicą powstrzymują terrorystę przed zaatakowaniem na moście kolejnych osób. Chwilę później Khan został zastrzelony przez funkcjonariusz policji.

Według informacji "The Timesa" Polak został ranny w rękę. Bohaterska reakcja jego oraz pozostałych osób, które podjęły walkę z terrorystą, spotkała się z powszechnym uznaniem w Wielkiej Brytanii. Wyrazy uznania i podziękowania złożyli m.in. królowa Elżbieta II, premier Boris Johnson i burmistrz Londynu Sadiq Khan. Łukasz na razie chce pozostać anonimowy i nie wypowiada się dla mediów.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj