Dziennik Gazeta Prawana logo

Raport komisji: Trump nadużył urzędu. Biały Dom odpowiada: Nie ma dowodów

3 grudnia 2019, 22:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Donald Trump
Donald Trump/Shutterstock
Donald Trump nadużył urzędu prezydenta dla swej korzyści, zabiegając o zagraniczną pomoc w wyborach prezydenckich w 2020 roku - głosi opublikowany we wtorek raport komisji wywiadu kontrolowanej przez Demokratów Izby Reprezentantów USA.

Dochodzenie - głosi dokument - "ujawniło trwające miesiącami zabiegi" Trumpa, by "użyć mocy swojego urzędu" do zabiegania o "zagraniczną ingerencję" dla jego własnej korzyści w wyborach prezydenckich w 2020 roku.

Dwa główne oskarżenia, jakie postawiono w raporcie Trumpowi, to "uzależnianie spotkania w Białym Domu i pomocy wojskowej dla Ukrainy od publicznego ogłoszenia śledztw korzystnych dla jego kampanii reelekcyjnej" oraz "utrudnienie śledztwa ws. impeachmentu przez instruowanie świadków i agencji (rządowych), by ignorowali wezwania pod rygorem kary do złożenia dokumentów i zeznań".

- napisano w streszczeniu raportu.

- napisali w oświadczeniu szefowie trzech komisji, które prowadziły dochodzenie w tej sprawie.

Do publikacji raportu doszło na dzień przed przesłuchaniem w Izbie Reprezentantów ekspertów, co jest kolejnym krokiem w śledztwie dotyczącym impeachmentu. Prezydent od wtorku przebywa na szczycie NATO w Londynie.

Biały Dom: Raport jak wynurzenia piwnicznego blogera

Biały Dom ogłosił we wtorek, że raport komisji nie zawiera "żadnych dowodów" świadczących przeciwko Trumpowi.

- stwierdziła rzeczniczka Białego Domu Stephanie Grisham.

Wcześniej w poniedziałek raport opublikowali Republikanie. Ich zdaniem w trakcie śledztwa Izby Reprezentantów nie udowodniono, że w postępowaniu Trumpa było coś nagannego.

- głosi na wstępie raport Republikanów.

Prowadzone w Izbie Reprezentantów śledztwo ma ustalić, czy istnieją podstawy do odsunięcia prezydenta od władzy.

Ma ono wykazać, czy prezydent nadużył władzy, złamał przepisy prawa wyborczego, utrudniał działanie wymiaru sprawiedliwości, bądź też postąpił niewłaściwie, narażając bezpieczeństwo narodowe USA w relacjach z Kijowem, w których - według sygnalisty z CIA oraz kilku przesłuchanych świadków - miał naciskać na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, by uruchomił dwa śledztwa na Ukrainie wymierzone w jego politycznych rywali z Partii Demokratycznej.

Trump uważa, że jego rozmowa z Zełenskim była "perfekcyjna", a śledztwo Demokratów uznaje za motywowane politycznie "polowanie na czarownice".

W celu rozpoczęcia impeachmentu, czyli procesu prezydenta przed sądem Kongresu, zarzuty opracowane i przyjęte przez komisję sprawiedliwości muszą zostać przyjęte zwykłą większością głosów podczas głosowania całej Izby Reprezentantów. Oczekuje się, że może do niego dojść jeszcze przed Bożym Narodzeniem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj