Filipińskie siły specjalne wbrew pozorom nie są reprezentacyjną jednostką wojskową. To specjalne służby, przypominające trochę polski GROM, które walczą z terroryzmem na Filipinach. Między innymi z Abu Sayyaf, najbardziej bojowym ugrupowaniem islamskim w tym kraju.

Filipiny są w większości katolickie. Muzułmanie, zamieszkujący głównie południe archipelagu, dążą od lat do oderwania kilku wysepek i utworzenia niezależnego, islamskiego kraju. W walkach, które rozpętali, i zamachach zginęło już ponad 120 tys. osób.

Pokazom funkcjonariuszek w obozie Bagong Diwa przyglądała się prezydent Filipin, Gloria Macapal Arroyo.