Dziennik Gazeta Prawana logo

Piękne i... uzbrojone po zęby

18 listopada 2007, 14:49
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle - głosi znane powiedzenie. Z całą pewnością sprawdza się w przypadku tych pań - funkcjonariuszek filipińskich sił specjalnych. Jeśli nie pokonają islamskich terrorystów dzięki sztukom walki, to z całą pewnością powalą ich... urokiem osobistym.

Filipińskie siły specjalne wbrew pozorom nie są reprezentacyjną jednostką wojskową. To specjalne służby, przypominające trochę polski GROM, które walczą z terroryzmem na Filipinach. Między innymi z Abu Sayyaf, najbardziej bojowym ugrupowaniem islamskim w tym kraju.

Filipiny są w większości katolickie. Muzułmanie, zamieszkujący głównie południe archipelagu, dążą od lat do oderwania kilku wysepek i utworzenia niezależnego, islamskiego kraju. W walkach, które rozpętali, i zamachach zginęło już ponad 120 tys. osób.

Pokazom funkcjonariuszek w obozie Bagong Diwa przyglądała się prezydent Filipin, Gloria Macapal Arroyo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj