Dziennik Gazeta Prawana logo

Czarna lista UE łamie prawo

21 listopada 2007, 19:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Utworzona przez Unię Europejską na wzór amerykański lista organizacji terrorystycznych łamie prawa człowieka. Miażdżący dla Brukseli raport przedstawiła wczoraj Rada Europy: "skazani" nie mają prawa do obrony, z "czarnej listy" nie można zostać wykreślonym, a na dodatek trafiają na nią organizacje walczące o niepodległość dla swoich narodów - pisze DZIENNIK.

"Gdy raz się znajdziesz na liście, tracisz wszelkie możliwości obrony" - podkreśli autor raportu Dick Marty, szef komisji ochrony praw człowieka Rady Europy. Ten sam, który dowodzi, iż w Polsce działało tajne więzienie CIA, w którym przesłuchiwano talibów oraz muzułmańskich terrorystów.

W raporcie podkreślono też, że decyzja UE ma moc niczym sądowy wyrok, który na dodatek zapada bez procesu. "Organizacji i ludzi nie informuje się o restrykcjach. Dowiadują się o nich, gdy okazuje się, że ich konto bankowe jest zablokowane albo gdy są zatrzymywani na granicy" - wyjaśnia w rozmowie z DZIENNIKIEM rzecznik Rady Europy Angus McDonald.

Pierwsza "czarna lista" powstała sześć lat temu, po ataku Al-Kaidy na Nowy Jork i Waszyngton. Teraz przedstawiciele służb specjalnych krajów UE podczas organizowanych dwa razy do roku poufnych spotkań wpisują na nią kolejne organizacje i nazwiska poszczególnych osób. Łącznie wpisów jest już przeszło 60. I o ile w wielu przypadkach charakter działalności oskarżonych nie podlega wątpliwości, w innych trudno wskazać, gdzie przebiega cienka granica między terroryzmem a działalnością wyzwoleńczą.

Nikt nie ma wątpliwości, że terrorystami są islamiści z Al-Kaidy czy Abu Sajaf, separatyści z baskijskiej ETA, którzy podkładają bomby w hiszpańskich miastach, czy kolumbijscy rebelianci z FARC. Jednak wśród organizacji uznanych przez Brukselę za terrorystyczne znajduje się wiele grup walczących o powstanie niezależnego państwa palestyńskiego czy Partia Pracujących Kurdystanu.

Na listę wpisano też założoną w Holandii Fundację Al-Aksa, która niesie pomoc humanitarną dla najbardziej potrzebujących Palestyńczyków. W lipcu Europejski Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że uznanie jej za terrorystyczną było bezprawne, jednak cały czas widnieje na "czarnej liście". "Nie można wykluczyć, że czasami naciski polityczne odgrywają pewną rolę w ustalaniu, kogo można uznać za terrorystę, a kogo nie" - przyznają w rozmowie z DZIENNIKIEM proszący o zachowanie anonimowości unijni dyplomaci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj