Tankowiec należący do klasy VLCC - bardzo dużych statków o nośności powyżej 200 tysięcy ton - stał na redzie, około 5 kilometrów brzegu. Z nieznanych dotąd przyczyn w nocy uderzyła w niego przepływająca obok barka. W burcie tankowca powstały trzy spore dziury, przez które natychmiast zaczęła wyciekać ropa.

Według agencji Associated Press, w ciągu kilku godzin wyciekło co najmniej 15 tysięcy ton "czarnego złota", czyli około 110 tysięcy baryłek. Plama oleju dotrze do wybrzeży Korei w mniej niż 48 godzin. To oznacza śmierć dla tysięcy zwierząt żyjących w skażonym regionie.

Urzędnicy resortu gospodarki Korei Południowej zgodnie oceniają, że tak wielkiej katastrofy ekologicznej dotąd jeszcze w tym kraju nie było.