Policja w brytyjskim Buckinghamshire rozdaje przed klubami nocnymi... lizaki. Ten prosty manewr pomógł stróżom prawa ograniczyć w mieście przestępczość - donosi BBC. Okazuje się, że lizaki uzupełniają poimprezowy brak cukru we krwi i uspokajają co bardziej bojowych klubowiczów.
Upojeni, nie tylko atmosferą, klubowicze z lizakami w buzi potulnieją i niczym baranki do zagrody, pomykają cichutko do domów. Nikt już nie myśli o bijatyce czy wybijaniu witryn w sklepach.
Słodkości dostarczyły okoliczne władze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|