Dziennik Gazeta Prawana logo

Dwa tygodnie przetrzymywała ciała zamordowanych córek

11 stycznia 2008, 13:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
33-letnia Banita Jacks przez ponad dwa tygodnie patrzyła na ciała swych czterech córeczek. Najstarsza miała 17 lat, najmłodsza zaledwie pięć. Dlaczego matka zabiła dzieci? Wmówiła sobie, że dusze dziewczynek opanował demon. Troje dzieci Jacks otruła lub udusiła, jedno zabiła nożem.

Nawet przyzwyczajeni do najkoszmarniejszych widoków policjanci z sekcji kryminalnej w Waszyngtonie byli przerażeni tym, co zastali w domu Banity Jacks. Kobieta przez ponad dwa tygodnie mieszkała w domu, w którym znajdowały się ciała jej córek: 5-, 6-, 11- i 17-letniej.

"Nie sądzę, by ktokolwiek w mieście pamiętał zbrodnię, w której w tak tragiczny sposób zginęłoby tyle młodych osób" - powiedział CNN burmistrz Waszyngtonu Adrian M. Fenty. Banicie Jackson grozi dożywocie, bo tam, gdzie popełniła zbrodnię, nie wykonuje się wyroków śmierci.

Kobieta usłyszała już zarzut poczwórnego morderstwa ze szczególnym okrucieństwem. Zanim jednak zostanie skazana, śledczy będą musieli wyjaśnić wiele zagadek tej tajemniczej sprawie. Na przykład to, dlaczego przez tyle dni nikt nie zgłosił zaginięcia dziewczynek, choćby szkoła. Ale wszystko wskazuje na to, że dzieci w ogóle nie były zapisane do żadnej ze szkół.

Wiadomo, że o kłopotach w rodzinie 33-letniej Banity Jacks wiedziały policja, Agencja Opieki nad Dziećmi oraz Opieki nad Rodziną - pisze "The Washington Post". Dlaczego więc nikt nie zapobiegł tragedii? Przepytany przez CNN sąsiad twierdzi, że nie widział pani Jacks i jej dzieci od zeszłorocznego lata. Ale gdy widział je po raz ostatni, dziewczynki wydawały się być w dobrej kondycji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj