Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawdziwa historia chińskich ciasteczek

16 stycznia 2008, 15:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wreszcie wiadomo, kto wymyślił słynne ciasteczka z wróżbą. Z badań historyków wynika, że słodycze wcale nie są chińskie. Pierwsze wypieczono w małej piekarni koło japońskiego Kioto.

Historyk Yasuko Nakamachi przekopała się przez setki dokumentów w japońskich i chińskich bibliotekach. Jeździła zarówno po świątyniach, jak i po cukierniach. Wreszcie udało jej się odkryć tajemnicę ciasteczek, które świat uznał za chińskie.

Pierwsze ciasteczka z wróżbą Japończycy piekli już w XIX wieku w okolicach Kioto. Do środka smakołyku wkładali jednak sezamki i ryż, a nie jak obecnie masło i cukier. Do tego dołączali malutką kartkę z przepowiednią.

Ciasteczka przypłynęły na zachód wraz z pierwszymi emigrantami z Japonii. Smakołyki bardzo posmakowały Chińczykom. Dlatego zaczęli podrabiać je na skalę przemysłową.

I tak świat uwierzył w wielką mistyfikację, że ciasteczka, które przepowiadają przyszłość, są chińskim wynalazkiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj