Dziennik Gazeta Prawana logo

Obama bierze kolejny stan

28 stycznia 2008, 01:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Barack Obama rozgromił rywali w sobotnich prawyborach w Południowej Karolinie, wracając do gry po dwóch porażkach z rzędu. Zwycięstwo na "głębokim" Południu dali mu przede wszystkim głosujący ławą potomkowie murzyńskich niewolników stanowiący blisko jedną trzecią mieszkańców tego atlantyckiego stanu - pisze DZIENNIK.

"Dziś zadaliśmy kłam cynikom twierdzącym, że zwycięski pochód, który zaczął się w śnieżnym Iowa, był tylko iluzją" - mówił w Columbii, stolicy stanu, triumfujący senator z Illinois, na którego głosowało 55 proc. południowokarolińskich Demokratów. Jego zwycięstwo uwypukliło to, że największa rywalka Hillary Clinton przegrała z kretesem. Zyskała poparcie 27 proc. głosujących, a trzeci w wyścigu po nominację John Edwards - 18 proc. głosów.

Krytycy przestrzegają jednak: zwycięstwo Obamy ma podłoże rasowe. W Południowej Karolinie, gdzie wciąż powiewają flagi niewolniczej Konfederacji, Murzyni stanowią 29 proc. ludności. Niemal wszyscy są Demokratami i wśród demokratycznych wyborców stanowią większość.

Zdobycie poparcia tej istotnej grupy wyborców dla każdego innego kandydata byłoby powodem do zacierania rąk, jednak w wypadku czarnoskórego Obamy sprawa jest bardziej skomplikowana. "Senator z Illinois oparł swoją kampanię na wzniesieniu się ponad problemy rasy. Dzięki temu jest w stanie przyciągnąć białych wyborców" - mówi DZIENNIKOWI politolog z Hoover Institution Shelby Steele.

Jednak jeśli Obama zostanie uznany za kandydata przyciągającego głównie czarnych i zostanie zepchnięty w retorykę rasową, bardzo straci na atrakcyjności. Rywale przedstawią go jako kandydata Murzynów, a wówczas poparcie społeczności, która w całej Ameryce stanowi niespełna 13 proc. ludności, niewiele mu pomoże.

Doskonale zdaje sobie z tego sprawę jego największa rywalka Hillary Clinton, która już od paru tygodni dość perfidnie wciąga go w zabójczą debatę. "Marzenie Martina Luthera Kinga (o równouprawnieniu amerykańskich Murzynów) spełniło się dopiero dzięki prezydentowi Lyndonowi Johnsonowi, który przyjął ustawę o prawach obywatelskich" - stwierdziła niedawno była pierwsza dama.

Słowa te sprawiły, że wielu przywódców czarnej społeczności zagotowało się z oburzenia, uznając je za lekceważące dla Kinga, który jest dla nich niemal świętym.

Pod naciskiem afroamerykańskich działaczy młody prawnik zmuszony był zabrać głos, mimo że kwestia koloru skóry miała być dla niego tabu. Uznał wypowiedź za niefortunną i to już wystarczyło. Zdaniem wielu wdał się w walkę, w której jest przegrany. "Ta strategia może poczynić senatorowi z Illinois wiele szkód" - mówi DZIENNIKOWI Rob Singh, członek Foreign Policy Association w Nowym Jorku.

Wie o tym dobrze także sam Obama. "Wiele podróżowałem po tym stanie i nie widziałem białej Południowej Karoliny ani czarnej Południowej Karoliny. Widziałem po prostu Karolinę. Rasa nie ma znaczenia"- mówił Obama do grona swoich zwolenników, mimo że w sobotę wśród czarnych Demokratów zebrał 81 proc. głosów, a wśród białych zaledwie 24.

To o wiele mniej niż potrzeba, by zwyciężyć w superwtorek 5 lutego, gdy głosować będą 24 stany, z których tylko trzy mają pokaźną czarną mniejszość. Senator z Illinois musi rozwiązać kwestię rasową. Na razie pozostaje w grze, która - przy wyrównanych szansach - przeciągnąć się może do późnej wiosny, a nawet do sierpniowej konwencji Partii Demokratycznej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj