Wyglądała niczym Lara Croft. Solidny hełm na głowie, a na piersiach kamizelka kuloodporna. No, ale Bagdad to jedno z najniebezpieczniejszych miejsc na ziemi, więc takie środki ostrożności nikogo tam nie dziwią. A tym bardziej, jeśli dotyczą tak sławnej aktorki jak Angelina Jolie.
Dobrze, że sławni i bogaci chcą wykorzystać swoją sławę do szczytnych celów. Taka jest właśnie Angelina Jolie. Mogłaby znudzona pływać w swoim przydomowym basenie i wylegiwać się na leżaku, bo pieniędzy ma przecież mnóstwo. Angelina jednak, to osoba wyjątkowo wyczulona na ludzką krzywdę.
Nic dziwnego zatem, że doskonale sprawdza się w roli ONZ-towskiego ambasadora do spraw uchodźców. Piękna aktorka ubrana niczym komandos z oddziału Delta Force przyjechała do Bagdadu, by zaapelować do całego świata o większą pomoc dla milionów irackich uchodźców.
Angelina odwiedziła co prawda tylko w miarę bezpieczną tak zwaną Zieloną Strefę w Bagdadzie, ale i tak należy jej się szacunek za to, że w ogóle zdecydowała się tam pojechać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|