Dziennik Gazeta Prawana logo

Nikt nie zastrzelił Benazir Bhutto

8 lutego 2008, 23:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Benazir Bhutto nie zginęła od strzału snajpera - ogłosił brytyjski Scotland Yard, publikując wyniki śledztwa w sprawie zabójstwa liderki pakistańskiej opozycji. Są one korzystne dla prezydenta Perweza Muszarrafa oskarżanego o zlecenie morderstwa charyzmatycznej polityk - pisze DZIENNIK

Przeciwnicy prezydenta natychmiast zanegowali wyniki dochodzenia. "Bhutto zastrzelono, to dla nas jasne" - mówiła DZIENNIKOWI jedna z przedstawicielek Pakistańskiej Partii Ludowej (PPP).

Od tego, czy Pakistańczycy uwierzą w wyniki śledztwa, zależy w dużej mierze los kraju. Obie strony - rząd i opozycja - zgodne są tylko co do jednego - 54-letnia była premier i faworytka zbliżających się wyborów parlamentarnych zginęła w zamachu 27 grudnia ubiegłego roku w czasie wiecu w Rawalpindi, w pobliżu Islamabadu. Reszta jest przedmiotem sporu.

Rząd twierdzi, że Bhutto zabili ekstremiści powiązani z Al-Kaidą, a operację przeprowadził zamachowiec-samobójca. Opozycja utrzymuje z kolei, że zanim na placu pełnym zwolenników PPP nastąpił wybuch, w stronę Bhutto oddano strzały, najpewniej z karabinka snajperskiego. Dlatego sugeruje, że udział w morderstwie miały służby specjalne. "Zabił ją Muszarraf" - grzmi od tygodni opozycja.

Jednak werdykt brytyjskich śledczych jest przychylny dla Muszarrafa. "Bhutto zmarła w wyniku poważnego uszkodzenia głowy będącego konsekwencją wybuchu bomby i uderzenia o dach samochodu" - ogłosił wczoraj patolog Nathaniel Cary. Śledztwo przyznaje, że przed eksplozją zamachowiec oddał kilka strzałów, ale chybił. Jednak zwolennicy Bhutto odrzucają taką wersję.

Twierdzą, że na nagraniu telewizyjnym widać, jak była premier osuwa się ułamki sekund przed eksplozją. "Propaganda Muszarrafa do niczego mnie nie przekona" - powiedziała DZIENNIKOWI jedna z przedstawicielek PPP w Europie, Sitara Ellahi. "Brytyjski raport faktycznie nie rozwiewa wielu wątpliwości, choćby tej, jak terrorystom udałoby się niezauważenie przeniknąć do Rawalpindi, miasta garnizonowego" - dodaje Rahul Roy z Intenational Institute for Strategic Studies.

Rząd musi się liczyć, że wywody ekspertów mało kogo przekonają w 162-milionowym narodzie. Przeciwko sobie ma też legendę Bhutto. Jej rodzinne mauzoleum w prowincji Sindh ściąga setki tysięcy zwolenników. Gdy w środę minął 40-dniowy okres żałoby po zamordowanej polityk, na ulicach jej rodzimego miasta Naudero demonstrowało 10 tysięcy ludzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj