Do tej pory, by się legalnie upić, Amerykanie musieli czekać, aż skończą 21 lat. Teraz to się zmieni. Władze stanu Vermont chcą obniżyć ten pułap do 18 lat, a w ich ślad idą kolejne stany.
"Nasze prawa nie działają. Zakaz picia do 21 nie powstrzymuje picia. Młodzież tylko się chowa z kieliszkami. Gdy młodzi ludzie za dużo wypiją, boją się wezwać pomocy, by nie mieć problemów z prawem" - tak pomysł obniżenia wieku do picia tłumaczy telewizji FoxNews senator Hinda Miller z Vermont.
Śladem tego stanu idą kolejne. Władze Missouri, Wisconsin czy Południowej Dakoty także chcą złagodzić prawo, by po butelkę mogli legalnie sięgnąć 18-latkowie.
Jest tylko jeden problem. Prawo musiałby zmienić także Senat USA. Politycy musieliby złagodzić ustawę z 1984 roku, która mówi, że albo poszczególne stany wprowadzą limit sprzedaży alkoholu dla 21-latków, albo stracą dotacje z budżetu federalnego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl