"Nasze prawa nie działają. Zakaz picia do 21 nie powstrzymuje picia. Młodzież tylko się chowa z kieliszkami. Gdy młodzi ludzie za dużo wypiją, boją się wezwać pomocy, by nie mieć problemów z prawem" - tak pomysł obniżenia wieku do picia tłumaczy telewizji FoxNews senator Hinda Miller z Vermont.
Śladem tego stanu idą kolejne. Władze Missouri, Wisconsin czy Południowej Dakoty także chcą złagodzić prawo, by po butelkę mogli legalnie sięgnąć 18-latkowie.
Jest tylko jeden problem. Prawo musiałby zmienić także Senat USA. Politycy musieliby złagodzić ustawę z 1984 roku, która mówi, że albo poszczególne stany wprowadzą limit sprzedaży alkoholu dla 21-latków, albo stracą dotacje z budżetu federalnego.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.