Deputowani obradowali z wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej Valdisem Dombrovskisem oraz komisarz ds. spójności i reform Elisą Ferreirą na temat przyszłości polityki spójności UE w kolejnym długoterminowym budżecie UE. Szefowa KE Ursula von der Leyen już zapowiedziała, że projekt budżetu UE na lata 2021-2027, który został przedstawiony jeszcze w 2018 r., będzie musiał zostać zmieniony w związku z kryzysem wywołanym przez pandemię koronawirusa. Na razie nie ma jednak żadnej nowej propozycji. W czwartek na ten temat będą rozmawiać na wideoszczycie szefowie państw i rządów krajów UE.
- zauważył podczas zdalnego posiedzenia komisji Dombrovskis. Jak zaznaczył, głębokość recesji będzie zależała od tego, kiedy będzie można znosić środki ograniczające, a także od przyjęcia odpowiednich polityk nakierowanych na złagodzenie skutków kryzysu. Komisja chce, żeby narzędziem umożliwiającym odbudowę gospodarki był wieloletni budżet UE.
- mówił bułgarski europoseł Europejskiej Partii Ludowej Andrej Nowakow.
Obecne wieloletnie ramy finansowe wygasają z końcem tego roku i choć środki będzie można jeszcze rozliczać aż do końca 2023 r., to bez porozumienia w sprawie nowego budżetu nie da się planować nowych programów. - wskazał Nowakow. W podobnym tonie wypowiedziała się europosłanka Constanze Krehl z Socjalistów i Demokratów, czyli drugiej największej grupy w europarlamencie. - zauważyła.
Zwróciła uwagę, że UE może nie wystarczyć czasu, żeby zakończyć odpowiednio wcześnie negocjacje dotyczące wieloletniego budżetu na lata 2021-2027. - podkreśliła eurodeputowana.
Obecna sytuacja powoduje zwiększone napięcia, które mogą się przełożyć na trudne rozmowy o wieloletnim budżecie. - pytała włoska europosłanka Francesca Donato z eurosceptycznej frakcji Tożsamość i Demokracja.
Z kolei Niklas Nienass z Zielonych ubolewał, że Węgrzy dostali dużo więcej środków na walkę z kryzysem koronawirusa ze środków spójności niż dużo mocniej dotknięte pandemią Włochy. - pytał retorycznie.
Europoseł PSL Krzysztof Hetman zwracał uwagę na konieczność dalszego wspierania mniej rozwiniętych regionów w UE. zauważył.