Gulyas powiedział na konferencji prasowej online, że rząd omawiał na środowym posiedzeniu m.in. sprawy unijne i z radością przyjął fakt, że Komisja Europejska wydała opinię o węgierskim ustawodawstwie wprowadzonym w reakcji na pandemię koronawirusa. KE uznała, że nie widzi na razie podstaw, by wszczynać procedurę o naruszenie prawa UE w związku z przepisami o stanie nadzwyczajnym wprowadzonym w związku z koronawirusem na Węgrzech.
30 marca na Węgrzech przyjęto ustawę o ochronie przed koronawirusem, zgodnie z którą rząd może w czasie stanu zagrożenia "zawieszać stosowanie niektórych ustaw, odstępować od zapisów ustaw i podejmować inne nadzwyczajne kroki w celu zagwarantowania życia i zdrowia obywateli, bezpieczeństwa prawnego i stabilności gospodarki narodowej".
Prawo to zostało mocno skrytykowane na forum międzynarodowym za przyznanie rządowi nieograniczonych w czasie uprawnień, które umożliwiają rządzenie poprzez dekrety. Dyplomaci z Budapesztu tłumaczą jednak, że rząd nie korzysta z tych rozwiązań i wszelkie regulacje są zatwierdzane przez parlament.
Tusk powiedział w wywiadzie dla tygodnika "Der Spiegel” opublikowanym 16 kwietnia, że Orban rządzi na Węgrzech za pomocą środków nadzwyczajnych od czasu kryzysu uchodźczego i wykorzystuje strach przed migracją, a teraz także wirusem, aby rozszerzyć swoją władzę. - zaznaczył przewodniczący EPL.
- powiedział Tusk. - dodał.
Wcześniej Tusk napisał w liście do członków EPL, że obecnie priorytetem jest walka z pandemią, ale wkrótce nadejdzie czas, gdy będą musieli przemyśleć stanowisko w sprawie wykluczenia węgierskiego Fideszu z EPL.
Gulyas podkreślił, że jest oczywiste, iż węgierskie posunięcia są zgodne z zasadami i traktatami unijnymi i potwierdziła to wiceszefowa KE Viera Jourova. Jourova powiedziała w środę, że bardzo dokładnie przeanalizowała węgierską ustawę. - powiedziała Jourova.
Szef kancelarii premiera skrytykował też węgierską opozycję za to, że "ganiała” w ostatnich miesiącach do Brukseli, żeby krytykować ojczyznę.