Kloeckner stwierdziła, że wiele z 9,4 mln psów w kraju nie ma zapewnionych odpowiednich ćwiczeń ani bodźców. - Zwierzęta nie są maskotkami, ich potrzeby należy brać pod uwagę - powiedziała agencji dpa.

Reklama

Nowe przepisy miałyby zostać wprowadzone na początku przyszłego roku. Projekt opublikowano w poniedziałek.

Agencja dpa poinformowała, że Kloeckner chce także wprowadzić surowsze przepisy dotyczące transportu zwierząt i hodowli psów.

Zgodnie z projektem hodowcy psów powinni opiekować się szczeniętami przez co najmniej cztery godziny dziennie, a opiekun może zajmować się maksymalnie trzema miotami w tym samym czasie.

Trzymanie psów na uwięzi będzie zabronione i dozwolone tylko pod pewnymi warunkami.

Na pytanie, w jaki sposób kontrolowane będzie przestrzeganie przepisów, zwłaszcza w przypadku prywatnych właścicieli psów, rzeczniczka minister powiedziała, że odpowiadają za to władze krajów związkowych.

Brytyjski dziennik "The Guardian" napisał w środę w swoim serwisie internetowym, że pomysł skrytykowali niektórzy właściciele psów. Argumentowali oni, że zdrowie części zwierząt może nie pozwolić na długie spacery. Projekt skrytykowała nawet partyjna koleżanka Kloeckner Saskia Ludwig. Napisała ona na Twitterze, że w czasie upałów nie będzie zabierać swojego psa rasy rhodesian ridgeback na dwa spacery dziennie, zamiast tego wskoczy z nim do rzeki, żeby się ochłodzić.