Dziennik Gazeta Prawana logo

Białoruś odpowiada UE: My też wprowadzamy sankcje wizowe

2 października 2020, 12:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Alaksandr Łukaszenka
<p>Alaksandr Łukaszenka</p>/ShutterStock
Białoruś wprowadza od piątku sankcje wizowe w związku z takimi retorsjami ze strony Unii Europejskiej – poinformowało w piątek w oświadczeniu białoruskie ministerstwo spraw zagranicznych.

"W związku z przyjętymi przez UE sankcjami wizowymi wobec szeregu białoruskich urzędników także strona białoruska wprowadza w życie od dziś odwetową listę sankcyjną. Zgodnie z przyjętą cywilizowaną praktyką dyplomatyczną nie będziemy jej publikować” – oznajmiło białoruskie MSZ.

Resort dodał, że "wspólna lista osób objętych zakazem wjazdu obowiązuje także w ramach stowarzyszeń integracyjnych, do których należy Białoruś”.

Według białoruskiego MSZ podjętą w czwartek decyzją Rada UE "oddaliła od siebie swego sąsiada – Białoruś”. Resort wyraził opinię, że unijne sankcje są w istocie karą za to, że Białoruś nie zgodziła się na zrealizowanie szeregu „ultymatywnych żądań, których nie spełniłoby żadne szanujące się państwo”.

Resort wyraził obawę, że sankcje odbiją się na obywatelach i innych sferach współpracy. "Urzędnicy podejmujący takie decyzje w UE świetnie zdają sobie sprawę, że to utopia – wszelkie podobne ataki odbijają się na ludziach, ich bezpieczeństwie, dobrobycie i na gospodarce. Dlatego nie potrzeba hipokryzji. Właśnie za sprawą takich cynicznych i bezdusznych decyzji powstaje wizerunek eurobiurokracji, który odstrasza i niepokoi zarówno wewnątrz UE, jak i wśród wielu zewnętrznych partnerów” – napisano w oświadczeniu.

Przekazano też, że Białoruś w słowach i czynach zawsze sprzeciwia się konfrontacji i opowiada za dialogiem oraz zrozumieniem. „Ale jako suwerenne państwo my też zdecydowanie, choć nie bez żalu, odpowiemy na nieprzyjazne działania w celu naturalnej ochrony swoich interesów narodowych” – czytamy.

Przywódcy UE porozumieli się w czwartek na szczycie w Brukseli w sprawie wspólnego podejścia wobec Turcji oraz wsparcia dla Grecji i Cypru w ich sporach z Ankarą. Odblokowało to sankcje, jakie UE chce nałożyć na przedstawicieli reżimu białoruskiego. Restrykcje mają być przyjęte formalnie w piątek.

Na liście sankcyjnej nie ma Alaksandra Łukaszenki, jednak - jak zapewnił w czwartek szef Rady Europejskiej Charles Michel - UE będzie przyglądać się sytuacji na Białorusi i dalszemu rozwojowi wydarzeń w tym kraju. Ponadto Rada potępiła przemoc władz białoruskich wobec pokojowych demonstrantów, a także zastraszanie, arbitralne aresztowania i zatrzymania po sierpniowych wyborach prezydenckich, których wyników UE nie uznaje. 

Źródło PAP: UE formalnie przyjęła sankcje wobec przedstawicieli władz Białorusi

Unia Europejska formalnie przyjęła sankcje wobec przedstawicieli władz Białorusi za fałszowanie wyborów i represje wobec protestujących - poinformowało PAP w piątek źródło unijne.

Sankcje zostały przyjęte w piątek w procedurze pisemnej po tym, gdy w czwartek późnym wieczorem na szczycie UE porozumieli się w tej sprawie unijni liderzy.

Restrykcje dotyczą 40 przedstawicieli białoruskich władz. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj