Po zakończeniu wizyty w Rzymie i Watykanie Pompeo powiedział: „Z Włochami podzielamy te same wartości, rozumiemy zagrożenia, jakie wynikają z relacji autorytarnych reżimów zaangażowanych w drapieżną działalność”.
Sekretarz stanu dodał, że otrzymał zapewnienia od rządu w Rzymie o jego inicjatywach „w obliczu kroków, poczynionych przez chińską partię komunistyczną we Włoszech”. Tak odniósł się do swych rozmów z premierem Giuseppe Conte i szefem MSZ Luigim Di Maio, których przestrzegał, że Chiny obecne są w Italii, by osiągać swoje „cele strategiczne” i zwracał uwagę na ryzyko, jakie według strony amerykańskiej niesie technologia 5G.
Nawiązując do swych rozmów w Watykanie, gdzie również ostrzegał przed przedłużaniem obowiązującego teraz porozumienia z Chinami, Pompeo oznajmił: Stolica Apostolska „jest z nami, gdyż podziela naszą złość wobec łamania praw człowieka przez chiński reżim”.
Watykan z jego wielkim autorytetem moralnym musi - zdaniem sekretarza stanu USA - przekonać władze w Pekinie, że ich postępowanie, zwłaszcza naruszanie wolności religijnej, jest "nie do zaakceptowania".
Przyznał zarazem, że są “różnice w podejściu do tego, jak najlepiej stawić czoła wyzwaniu relacji z Pekinem”. O takich rozbieżnościach z administracją USA informował w czwartek po spotkaniu z Pompeo watykański sekretarz stanu kardynał Pietro Parolin.
- wyjaśnił szef amerykańskiej dyplomacji.
Zastrzegł zarazem: - powiedział Pompeo.
- podkreślił. Wyraził przekonanie, że Europa i Stany Zjednoczone muszą zjednoczyć wysiłki.
Zaapelował do Włoch o czujność wobec inwestycji Chin w dziedzinie telekomunikacji, zarządzania danymi, budowy dróg, mostów i portów morskich.
Zapowiedział także wzmocnienie bazy NATO w Aviano na północy Włoch.