Ukarany przez papieża Franciszka za pedofilię były kardynał Theodore McCarrick z USA, wydalony ze stanu kapłańskiego, w liście do sekretarza Jana Pawła II biskupa Stanisława Dziwisza w 2000 r. zapewniał o swej niewinności i odrzucał zarzuty; list przeczytał papież - ogłosił Watykan.
Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej na życzenie Franciszka sporządził i opublikował we wtorek raport na temat wiedzy, jaką miał Watykan na temat oskarżanego o molestowanie nieletnich i dorosłych dostojnika, a także procesów decyzyjnych, jakie podejmowano w jego sprawie.
- mówi dr Milena Kindziuk z UKSW, autorka książek o św. Janie Pawle II.
- zauważyła Kindziuk.
Jak dodała, to na zaproszenie McCarricka, pięć dni po prezydenckiej inauguracji w styczniu 2001 r., George Bush z żoną i innymi wysokimi urzędnikami administracji amerykańskiej uczestniczyli w kolacji w rezydencji arcybiskupiej w Waszyngtonie. - zauważyła.
Kindziuk podkreśliła też, że McCarrick był jednym z głównych celebransów podczas nabożeństwa żałobnego na pogrzebie prezydenta Ronalda Raegana w 2004 r. - zaznaczyła.
Według ekspertki estyma, którą się cieszył McCarrick, utrzymywała się jeszcze długo po nominacji na arcybiskupa Waszyngtonu i na kardynała, co pokazuje wspomniany watykański raport.
- uważa Kindziuk.
- mówi dr Kindziuk.
Jak zaznaczyła, najpierw było to w roku 1977 r., jeszcze za papieża Pawła VI, który nominował go biskupem pomocniczym Nowego Yorku, a później w 1981 r. (nominacja na biskupa ordynariusza w Matuchen) i w 1986 r. (nominacja na arcybiskupa w Newark).
- podkreśliła Kindziuk.
Dodała, że kiedy zaczęły dochodzić do Watykanu anonimowe pogłoski o homoseksualnym życiu ówczesnego arcybiskupa, Jan Paweł II brał je poważnie.
- zauważyła.
Podkreśliła, że papież podjął te decyzje, mimo że nadużycia homoseksualne, w tym wykorzystywanie seminarzystów były artykułowane tylko w anonimowych listach przysłanych do nuncjatury w Waszyngtonie, która nie uzyskała żadnego ich potwierdzenia.
- mówi Kindziuk.
Zwróciła uwagę, że jedyny ksiądz, który pod nazwiskiem złożył zeznanie, został uznany za niewiarygodne źródło, gdyż sam molestował nieletnich. - podkreśliła.
Jak zaznaczyła, gdy McCarrick dowiedział się o odmowie nominacji z sierpnia 2000 r., jeszcze w tym samym miesiącu napisał list do osobistego sekretarza Jana Pawła II, biskupa Stanisława Dziwisza, z prośbą o przekazanie Papieżowi - cytowany w całości w raporcie.
Do trzech fałszywych opinii biskupów amerykańskich, dołączył swoją, najbardziej fałszywą, oszukańczą i porażającą. - relacjonuje Kindziuk.
Dodała, że McCarrick swój cel osiągnął. - zaznaczyła.
- podkreśliła Kindziuk.
Według niej to wszystko pokazuje, że proces sprawdzania kandydatów na biskupów i arcybiskupów jest wadliwy oraz że zawiodły biurokratyczne struktury w Kościele amerykańskim i w nuncjaturze w Waszyngtonie.
- oświadczyła Kindziuk.
Jak dodała, trzeba zauważyć, że bezpodstawny jest powielany medialny news, że McCarrick był aktywnym pedofilem w okresie jego nominacji na arcybiskupa Waszyngtonu i że w końcu 2000 r. papież nominował lub nawet nagradzał pedofila.
- podkreśliła.
Zdaniem Kindziuk takiej świadomości nie miał i nie mógł mieć Jan Paweł II w listopadzie 2000 r., gdy podjął decyzję o nominacji arcybiskupa Waszyngtonu.- dodała.