Sąd w Seulu uznał 25-letniego Czo za winnego naruszenia przepisów o ochronie nieletnich przed wykorzystywaniem seksualnym oraz zarządzania zorganizowaną grupą przestępczą, która czerpała korzyści z produkcji i sprzedaży nagrań z wykorzystywania.

Reklama

Gang Czo szantażem zmuszał kobiety do wysyłania nagrań pornograficznych, które później udostępniał za opłatą na internetowych czatach. Skorzystało z nich co najmniej 10 tys. osób, przy czym niektórzy za dostęp płacili nawet równowartość 4,5 tys. zł.

Według aktu oskarżenia Czo wykorzystał w ten sposób 74 kobiety, w tym 16 niepełnoletnich dziewczyn. Lider gangu miał również nakazać jednemu ze swoich wspólników zgwałcenie nieletniej dziewczyny, którą szantażował, posługując się jej nagim nagraniem. Prokuratorzy domagali się kary dożywocia.

Oskarżony na szeroką skalę rozpowszechniał nagrania wykorzystywania seksualnego, które stworzył poprzez kuszenie wielu ofiar i grożenie im – orzekł sąd. Ocenił również, że Czo wyrządził ofiarom nieodwracalne szkody, udostępniając ich prywatne dane.

Sąd uznał, że lider gangu powinien zostać usunięty ze społeczeństwa na długi czas, biorąc pod uwagę "powagę jego przestępstw, liczbę ofiar i wyrządzone im krzywdy, jego zły wpływ na społeczeństwo” oraz brak skruchy z jego strony.

W marcu Czo przeprosił "tych, którzy przez niego ucierpieli”. Dziękuję za pohamowanie tego diabelskiego życia, którego nie można było zatrzymać – powiedział, gdy policjanci wyprowadzali go z komisariatu w Seulu. Jedna z jego ofiar oceniła w petycji, że członkowie gangu zasługują na 2000 lat więzienia.

Czterej pełnoletni wspólnicy Czo zostali skazani na kary od siedmiu do 15 lat więzienia, a 16-letni członek gangu, sądzony jako nieletni, usłyszał najwyższy możliwy wyrok 10 lat pozbawienia wolności - przekazała południowokoreańska agencja prasowa Yonhap.