Tylko wybory. Mówię to, nawet jeśli komuś to się nie podoba – oświadczył Łukaszenka podczas wizyty w zakładach Haryzont, gdzie produkowane są telewizory.

Reklama

O ogłoszeniu obecnego roku "rokiem jedności narodowej" powiedział: Chcę powiedzieć, że zrobiłem to nie po to, by coś komuś zademonstrować. Chociaż ma to na pewno sens, żeby ludzie zrozumieli, że nie jestem wrogiem swojego narodu i, przede wszystkim, swoim. Chcę, żeby w kraju było cicho i spokojnie. Stosowny dekret Łukaszenka podpisał w poniedziałek.

Protesty na Białorusi

Media niezależne zwróciły uwagę na jeszcze jedną wypowiedź lidera, przeciwko któremu od wyborów 9 sierpnia na Białorusi odbywają się protesty.

Centrum innowacyjne zakładów Haryzont to dobra alternatywa dla Parku Wysokich Technologii – oświadczył Łukaszenka. Jego zdaniem podobną rolę mogą odegrać Akademia Nauk i inne białoruskie przedsiębiorstwa.

Stworzony przez państwo Park Wysokich Technologii był w ostatnich latach sztandarowym białoruskim projektem, skupiającym firmy IT i Hi-Tech. Zagraniczne podmioty Mińsk kusił ulgami i ułatwieniami.

Internetowe Euroradio przypomina, że na fali protestów i represji wobec ich uczestników w 2020 r. kraj opuściło wiele firm - rezydentów PWT.

Waler Capkała, były szef PWT, a obecnie przebywający na emigracji opozycjonista, skrytykował wypowiedź prezydenta.

Po raz kolejny pokazuje, że nie rozumie, czym jest gospodarka, przemysł, ich struktura. To tak, jakby powiedzieć, że Haryzont to alternatywa dla Microsoft – ocenił w rozmowie z telewizją Biełsat.

Capkała wskazał również, że Haryzont to przedsiębiorstwo, które jest zacofane w stosunku do innych producentów z branży i skupia się głównie na montażu.