Trwający 25 dni drugi lockdown można było zakończyć, ponieważ od 20 dni na wyspie nie stwierdzono żadnego niewyjaśnionego, lokalnego zakażenia koronawirusem. Dzięki temu od poniedziałku otwarte zostały ponownie szkoły, sklepy, przedsiębiorstwa, lokale gastronomiczne, a zasłanianie twarzy czy zachowywanie dystansu nie jest już wymagane w żadnej sytuacji. Jedynym ograniczeniem jest zakaz wjazdu na wyspę - poza nielicznymi uzasadnionymi powodami - dla osób nie będących jej rezydentami i obowiązek 21-dniowej kwarantanny dla wszystkich mieszkańców wracających z zagranicy.
"Mamy wspaniałe społeczeństwo"
- wyjaśnił w stacji Sky News szef lokalnego rządu Howard Quayle. Wezwał on jednak mieszkańców, by nadal zachowywali czujność.
Drugi lockdown na Wyspie Man wprowadzono na początku stycznia po wykryciu pierwszych od ponad pół roku przypadków, które nie były związane z pobytem za granicą.
Od początku pandemii na liczącym niespełna 85 tys. mieszkańców terytorium potwierdzono 434 zakażenia i 25 spowodowanych koronawirusem zgonów.