Donald Trump podkreślił, że do zawieszenia broni doszło na jego prośbę i stwierdził, że "bardzo docenia zgodę prezydenta Władimira Putina oraz prezydenta Wołodymyra Zełenskiego".
Warunki zawieszenia broni między Rosją i Ukrainą
"Z radością ogłaszam, że w konflikcie zbrojnym między Rosją a Ukrainą ogłoszono trzydniowe zawieszenie broni (9, 10 i 11 maja). (....). Zawieszenie broni obejmie wstrzymanie wszelkich działań zbrojnych, a także wymianę 1000 więźniów z każdego kraju" - przekazał prezydent USA za pośrednictwem mediów społecznościowych.
To Rosja proponowała zawieszenie broni
Do ogłoszenia informacji doszło po rozmowach głównego ukraińskiego negocjatora Rustema Umierowa z wysłannikami Trumpa, Steve'em Witkoffem i Jaredem Kushnerem na Florydzie. Umierow zaznaczył, że głównym tematem rozmów były kwestie humanitarne, a zwłaszcza powrót więźniów. Mimo słów Trumpa o tym, że rozejm jest jego inicjatywą, to Rosja pierwotnie proponowała trzydniowe zawieszenie broni, w terminie 8-10 maja, na czas swojego święta z okazji zwycięstwa nad III Rzeszą. Ukraina zareagowała na to jednostronnym ogłoszeniem rozejmu 6 maja, do którego jednak Rosja się nie dostosowała. Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mówił, że podczas parady z okazji Dnia Zwycięstwa nad moskiewskim Placem Czerwonym mogą pojawić się ukraińskie drony. Rosyjske MSZ z kolei ostrzegało przed możliwym atakiem na stolicę Ukrainy w odpowiedzi na ewentualne ukraińskie uderzenie na Moskwę podczas parady.