"Te akta, ukryte pod klauzulami tajności, od dawna podsycają uzasadnione spekulacje – i nadszedł czas, aby Amerykanie sami to zobaczyli. Upublicznienie odtajnionych dokumentów świadczy o szczerym zaangażowaniu administracji Trumpa w bezprecedensową przejrzystość” - stwierdził w specjalnym oświadczeniu szef Pentagonu Peter Hegseth.
Trump: bawcie się dobrze
"Zgodnie z moją obietnicą Departament Wojny udostępnił pierwszą transzę akt dotyczących UFO/UAP opinii publicznej do wglądu i analizy. W trosce o pełną i maksymalną przejrzystość miałem zaszczyt polecić mojej administracji zidentyfikowanie i udostępnienie rządowych akt dotyczących życia pozaziemskiego, niezidentyfikowanych zjawisk powietrznych oraz niezidentyfikowanych obiektów latających. Podczas gdy poprzednie administracje nie były transparentne w tej kwestii, dzięki tym nowym dokumentom i filmom ludzie mogą sami ocenić: "Co do diabła się dzieje?". Bawcie się dobrze!" - napisał Trump na Truth Social.
Informacje o tzw. latających talerzach
Dokumenty mają być publikowane sukcesywnie w transzach na specjalnym portalu war.gov/UFO. W pierwszej transzy zamieszczono 162 pliki pochodzące z różnych agencji. Z powierzchownej analizy zamieszczonych dokumentów wynika, że znaczna ich część została publikowana już wcześniej, jak np. akta FBI dotyczące incydentów i doniesień o "latających talerzach" z lat 40., 50. i 60., materiały na temat niezidentyfikowanych obiektów, które zobaczyli astronauci podczas misji Apollo 12 i Apollo 17.
Akta o niewyjaśnionych zjawiskach
Wśród akt są też raporty i materiały audiowizualne dotyczące obserwacji niezidentyfikowanych obiektów lub niewyjaśnionych zjawisk zaobserwowanych przez siły USA m.in. w Iraku, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, nad cieśniną Ormuz, w Grecji, Japonii czy USA. Pentagon opatrzył materiały głównie zdawkowymi opisami i wyjaśnieniami kontekstu i rezultatów analiz, co utrudnia ocenę opublikowanych dokumentów i relacji. Hegseth w swoim oświadczeniu wezwał ludzi, by sami dokonali odpowiedniego osądu.
Filmy z tajemniczymi obiektami latającymi
Opublikowane filmy i zdjęcia są niewyraźne, przedstawiają obiekty o różnych kształtach - rombu, kuli, czy ośmiornicy - zarejestrowanych na kamerach na podczerwień i innych sensorach dronów i samolotów. W jednym z incydentów, oszacowana prędkość poruszającego się nad Grecją w styczniu 2024 r. obiektu w kształcie "rombu z opuszczoną sondą" miała wynosić ponad 800 km/h. Na opublikowanym filmie widać taki kształt zmierzający pośród chmur w prostej linii.
Rosjanie i UFO?
Wśród innych dokumentów są m.in. depesze dyplomatyczne mówiące m.in. o obserwacji przez tadżyckiego pilota i trzech obywateli USA na pokładzie boeinga 747 w 1994 r. "jasnego światła ogromnej intensywności" przypominającego pocisk, który wykonywał szybkie manewry. Lecz wśród opublikowanych depesz dyplomatycznych znalazły się też i takie, dotyczące naruszenia przez Rosję przestrzeni powietrznej Gruzji w 2001 r., co Rosjanie tłumaczyli możliwym UFO. Autor depeszy z ambasady USA w Tbilisi uznawał te wyjaśnienia za niedorzeczne.
Tajemnicze obiekty blisko Pentagonu
Raport z przesłuchania kilkorga świadków FBI z września 2023 r., którzy w okolicach poligonu wojskowego w USA zobaczyli "metaliczny, brązowy lub szary" obiekt w kształcie elipsy przysłaniający część nieba o rozmiarach "dwóch śmigłowców Black Hawk" i emitujący światło. Do akt dołączono wizualizację, lecz nie zdjęcia obiektu. Inny dokument to zapis zeznań "wysokiego rangą funkcjonariusza wywiadu" z 2025 r., który badał wcześniejsze doniesienia o tajemniczych pomarańczowych kulach widzianych przez innych świadków. Po przeszukaniu terenu helikopterem, on i jego współpracownicy mieli znaleźć „super gorącą” kulę unoszącą się nad ziemią, która przeleciała z prędkością zbyt dużą dla ścigającego ją helikoptera. Zauważono dodatkowy "rój" świateł poruszających się we wszystkich kierunkach. Wkrótce potem zaobserwowano łącznie cztery lub pięć dodatkowych kul, które rozbłysły, a następnie zgasły. Ten wzór czterech lub pięciu kul, które rozbłysły, a następnie zgasły, utrzymywał się przez kolejne trzydzieści minut w całym obszarze.
Specjalny zespół Pentagonie
Wcześniejsze raporty zespołu Pentagonu powołanego do zbadania niewyjaśnionych zjawisk, AARO (Biuro ds. rozstrzygania anomalii we wszystkich domenach), wskazywały, że zdecydowana większość zgłaszanych incydentów ma prozaiczne wyjaśnienia. W ostatnim raporcie z 2024 r. zespół informował, że otrzymał łącznie 1652 zgłoszenia UAP. Większości z nich nie dało się ocenić ze względu na brak odpowiednich danych. Większość z pozostałych albo uznano za obiekty takie jak balony, samoloty, czy ptaki. Niewyjaśnionych pozostało 21 przypadków, które raport określał jako wymagające dalszej analizy ze względu na "anormalne cechy i/lub zachowania”.