Brutalna zbrodnia talibów na południu Afganistanu. Bojownicy zaatakowali autobus i zabili 31 podróżujących nim ludzi. Sześciorgu obcięli głowy. Rebelianci twierdzą, że zabici to wyłącznie afgańscy żołnierze. Jednak władze kraju wykluczają, by autobusem podróżowali wojskowi.
Według afgańskich władz, talibowie zaatakowali autobus w czwartek w pobliżu wioski Maiwand. "Rebelianci wzięli około 50 ludzi jako zakładników" - powiedział szef policji prowincji Kandahar, Matiullah Khan. Dodał, że kilka osób wypuszczono.
Generał Mohammad Zahir Azimi poinformował, że napastnicy zabili 31 ludzi. Dodał, że sześciu ofiarom obcięli głowy.
Talibowie przedstawiają jednak inną wersję wydarzeń. Według ich rzecznika, bojownicy zabili 27 afgańskich żołnierzy w autobusie, a pozostałych pasażerów uwolnili. Gen. Azimi oświadczył jednak, że w autobusie nie było żadnych wojskowych, ponieważ podróżują oni drogą powietrzną.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane