Raman Pratasiewicz, którego białoruskie służby porwały z pokładu samolotu linii Ryanair, mimo młodego wieku zapisał się już w historii tamtejszych mediów. Urodzony w 1995 r., gdy Alaksandr Łukaszenka kończył pierwszy rok prezydentury, ostatnio prowadził popularny opozycyjny kanał Biełaruś Gołownogo Mozga (BGM) na komunikatorze Telegram. Z opozycją związał się jako nastolatek, a po raz pierwszy został zatrzymany w wieku 16 lat.
Dom Pratasiewicza nie stanowił typowej opozycyjnej rodziny. Ojciec Dzmitryj jest zawodowym wojskowym w stopniu podpułkownika rezerwy, wykładał na katedrze ideologii Akademii Wojennej, czyli pilnował linii politycznej na uczelni.
W ostatnich wypowiedziach podkreślał jednak pełne wsparcie dla syna, w obawie przed prześladowaniami Raman ściągnął go do Polski. 4 maja Łukaszenka pozbawił Dzmitryja stopnia wojskowego. „Ojciec oddał służbie 29 lat. Nie brał aktywnego udziału w protestach. Ani razu nie został zatrzymany” – pisał jego syn na Twitterze.
CZYTAJ WIĘCEJ W INTERNETOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
