Komentatorzy określają wspólne cechy tego, co nazywają dyktaturami Łukaszenki i Putina.
Piszą, że przesłanie jest jasne: Europa przestała być bezpiecznym azylem dla opozycji. I uprzedzają: jeśli Europa nie zareaguje, czekają ją nowe, bolesne niespodzianki.
- pisze Laure Mandeville w czwartkowym numerze dziennika „Le Figaro”.
Legitymacja na bagnetach
– pisze komentatorka, „bo choć udało mu się przetrwać pokojowe protesty, które zalały kraj, to jedyną jego legitymacją, jest ta oparta na bagnetach”.
– ostrzega Laure Mandeville. Według komentatorki dziennika „le Monde” Sylvie Kauffmann w Rosji i na Białorusi „logika stagnacji i represji uniemożliwia jakąkolwiek ewolucję polityczną”.
Jej zdaniem motywacją prezydenta Rosji Władimira Putina jest już tylko „władza dla władzy” i brak mu „innego projektu politycznego niż utrzymanie się na Kremlu”. W tym celu - pisze komentatorka – obcina się „powoli, ale stanowczo”, swobody z jakich korzystać mogło rosyjskie społeczeństwo.
Mińskie KGB czy moskiewskie FSB
Być może - wysuwa przypuszczenie – porwanie samolotu Ryanair opracowało mińskie KGB, a nie moskiewskie FSB. – pyta.
Nawiązując do tytułu wydanej po francusku biografii „Białoruski Satrapa”, komentatorka „le Monde” zauważa, że Łukaszenka wzoruje się na putinowskim modelu i tworzy jego odbicie w krzywym lustrze: „nie dusi on niezależnych mediów, ale je druzgoce. Więźniowie polityczni liczą się u niego w setkach, więzieni dziennikarze w dziesiątkach”.
Po czym pisze, że Unia Europejska „nie zauważała, jak u jej wrót wznosi się nowa żelazna kurtyna. Teraz jednak nie może już przymykać oczu, gdyż „logika stagnacji i represji przekroczyła jej granice”. Przesłanie porwania samolotu przez Białoruś, podobnie jak liczne interwencje służb rosyjskich na terytorium UE nie pozostawia wątpliwości: „Europa przestała być bezpiecznym azylem dla opozycji. Żaden emigrant nie może się czuć bezpiecznie”.
Podkreślając, że „Europa nie może tego zaakceptować”, Sylvie Kauffmann wzywa: „już nie starczy reagowanie na każdy epizod, teraz trzeba myśleć strategicznie. Jak w czasach starej żelaznej kurtyny”.