- mówi prof. Musiał. I podaje przykład:
Historyk zwraca uwagę, że "my sobie z tego nie do końca zdajemy sprawę, jak to weszło w ich narrację historyczną. To trzeba zwalczać, na tym Polacy oczywiście cierpią, bo są przedstawiani, jako ci źli. W tej propagandowej narracji mamy więc na przykład z jednej strony anonimowych nazistów, ale z drugiej strony już Polaków, którzy z nimi kolaborowali, mordowali Żydów itp. To jest problem. Pytanie: co z nim zrobić?"
- przypomina profesor Musiał. - wyjaśnia prof. Musiał.
Zdaniem historyka "taki proces nie powinien się odbywać w Niemczech, bo oni to odrzucą i jeszcze zrobią z nas "oszołomów". Można zrobić go na przykład w Stanach Zjednoczonych, gdzie jest inne prawo?"
I "być może przegramy, ale może przynajmniej Niemcy zastanowią się, co robią. Być może uda się zwrócić uwagę społeczności międzynarodowej na sprawę, kiedy zarzuci się Deutsche Welle czy ARD zaprzeczanie Holocaustowi" - mówi prof. Musiał.
Tylko "musimy zdefiniować na tej płaszczyźnie, co znaczy zaprzeczenie Holokaustowi. Jeśli zdefiniujemy, że zafałszowanie sprawstwa jest zaprzeczaniem, to to jest również oczywiste zaprzeczenie Holocaustowi" - mówi PAP Bogdan Musiał.
Profesor uważa, że "gdybyśmy się zdecydowali na taki proces, wtedy będzie inna debata. To pozwoli odwrócić fronty. Dla takiego publicznego nadawcy, to będzie problem, będzie musiał się tłumaczyć. My w ten sposób przechodzimy do ofensywy. Mówimy im: wy kłamiecie, zafałszowujecie historię Holocaustu".
W sieci zawrzało
- napisano w środę na Twitterze nadawcy Deutsche Welle we wpisie zapowiadającym wywiad poświęcony historii żydowskiego kobiecego ruchu oporu.
Konsulat generalny RP w Monachium napisał pod tym postem:.
" - napisał na Twitterze ambasador RP w Izraelu Marek Magierowski.
Wkrótce potem na Twitterze DW pojawił się wpis następującej treści:
Stanowisko Muzeum Auschwitz-Birkenau
Muzeum Auschwitz-Birkenau nie zgadza się z formą przeprosin, którą Deutsche Welle zastosowała w sprawie błędnego zwrotu "polskie getta", jakiego nadawca użył w środowym wpisie na Twitterze. - napisała DW.
Z taką formą przeprosin nie zgadza się Muzeum Auschwitz-Birkenau, które na Twitterze napisało, że "w trosce o przejrzystość" przeprosiny powinny być opublikowane w formie cytowania tweetu, a nie odpowiedzi do niego, bo odpowiedź.
- podkreśliło Muzeum.
DW jest niemieckim publicznym nadawcą międzynarodowym finansowanym z niemieckiego budżetu federalnego. Usługa jest dostępna w 30 językach. DW jest członkiem Europejskiej Unii Nadawców.