- podkreśla Alan Fimister, który jest jednocześnie wykładowcą teologii w seminarium teologicznym w Denver w USA.
Jak pisze, podobne do angielskich "średniowieczne początki polskiej wolności irytują zachodnich kontynentalnych Europejczyków, ponieważ podważają one koncept, że rewolucja francuska była konieczna dla "wolności".
Fimister nie zgadza się z tym, że "UE ściga Polskę za rzekomy atak na demokrację". - twierdzi.
"Powinniśmy bardziej interesować się Polską"
Przekonuje również, że podstawą do reform systemu sądownictwa jest to, że "marksiści nadal zajmują kluczowe stanowiska w establishmencie, co od dawna dręczy większość konserwatywnych Polaków", którzy widzą również "elementy marksizmu w nowej ideologii LGBT oraz w UE".
- pisze komentator.
Konflikt groził wyprowadzeniem Polski, "jak w innych momentach w historii uwięzionej między Moskwą a Berlinem", ze struktur unijnych "w ramiona Rosji", ale wydaje się, że polski rząd wycofał się na razie - uważa autor. Jednocześnie krytykuje UE za to, że popycha swoich członków "zbyt daleko", co może skończyć się "wchłonięcie Polski przez nowy antyzachodni blok" pod przewodnictwem Rosji lub Chin.
"Powinniśmy bardziej interesować się Polską", apeluje, "z pewnością w interesie Wielkiej Brytanii jest zapewnienie bezpiecznej strefy lądowania dla takich krajów (jak Polska - PAP) poza UE".
- kończy swój tekst Fimister.