Dziennik Gazeta Prawana logo

Arcybiskup San Francisco nawołuje do krytyki Bidena. "To obowiązek Kościoła"

6 września 2021, 21:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
San Francisco
Shutterstock
Arcybiskup San Francisco Salvatore Cordileone stwierdził na łamach "Washington Post", że krytykowanie katolickich polityków wspierających prawo do aborcji jest obowiązkiem Kościoła w USA. Wyraził też poparcie dla kontrowersyjnej ustawy aborcyjnej w Teksasie.

W tekście na łamach waszyngtońskiego dziennika Cordileone zwrócił uwagę na "hiperboliczne" jego zdaniem reakcje dwóch katolickich polityków na teksańskie prawo, prezydenta Joe Bidena i spikerkę Izby Reprezentantów Nancy Pelosi, którzy ostro potępili ustawę należącą do najbardziej restrykcyjnych w kraju.

- napisał hierarcha.

Abp Cordileone był jednym z głównych orędowników opracowania przez amerykański episkopat dokumentu, który miałby określić, czy w związku z postawą ws. aborcji Biden i inni katoliccy politycy powinni mieć prawo do przyjmowania komunii. Mimo krytyki tych starań - również ze strony Watykanu - metropolita stwierdził, że napominanie prominentnych świeckich należy do obowiązków biskupów. Dodał, że inspirację bierze z przykładu byłego metropolity Nowego Orleanu Josepha Rummela, który w latach 50. wbrew krytyce ostro sprzeciwiał się rasizmowi, ekskomunikując trzech prominentnych katolików, z czego dwóch później się nawróciło.

- pisze Cordileone.

Jak argumentuje, w podobny sposób muszą działać dzisiejsi biskupi wobec aborcji, w którym uczestniczą ci, którzy.

- podkreślił hierarcha.

Teksańska ustawa

Teksańska ustawa aborcyjna weszła w życie w ubiegłą środę, zakazując niemal wszystkich aborcji po wykryciu bicia serca płodu, tj. już w ok. 6 tyg. ciąży. Ustawa ponadto stawia obywateli, a nie organy ścigania, w roli egzekwowania prawa. Za każdy udany pozew sądowy przeciwko osobie pomagającej, obywatel otrzyma nagrodę 10 tys. dolarów. Taki mechanizm miał na celu uniknięcie zablokowania prawa przez sądy, co miało miejsce w przypadku wielu innych prób ograniczeń aborcyjnych przez władze innych stanów.

Władze Teksasu wprowadziły w ten sposób największe dotąd ograniczenia aborcji na terenie USA, wbrew dotychczasowemu stanowi prawnemu wyznaczonemu przez precedensowy wyrok Sądu Najwyższego w sprawie Roe przeciw Wade. Wyrok ten zalegalizował aborcję, pozwalając na lokalne ograniczanie przerywania ciąży tylko w późniejszym jej okresie. Mimo to, w piątek Sąd Najwyższy, stosunkiem głosów 5-4, odmówił tymczasowego zablokowania ustawy, powołując się na względy proceduralne. Sędziowie nie przesądzili jednak o konstytucjonalności prawa. W reakcji Biden nazwał decyzję sądu "bezprecedensowym atakiem na prawa konstytucyjne kobiet", a samą ustawę "obrazą dla praworządności", i zapowiedział podjęcie kroków, by ominąć stanowe prawo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj