Gruzińscy szpiedzy w Rosji i Południowej Osetii mają teraz ciężkie życie. Podczas sierpniowej wojny rosyjskie wojska zdobyły wszystkie tajne gruzińskie archiwa porzucone przez uciekającą armię. A teraz agenci urządzili polowanie na szpiegów z Tbilisi.
Pierwszym agentem, którego dopadł osetyński kontrwywiad, jest major Timur Guchmazow z wojsk ochrony pogranicza - pisze rosyjski "Kommiersant". Wszystko przez tajne archiwa gruzińskiego ministerstwa, które wpadły w ręce rosyjskich wojsk. Gruzini nie zdążyli zniszczyć ani list z nazwiskami swych agentów, ani taśm z nagranymi spotkaniami.
Dlatego rosyjski i osetyński kontrwywiad ma bardzo łatwe zadanie. Nie trzeba prowadzić żadnych żmudnych śledztw, bo gruziński wywiad sam podarował Rosjanom swych agentów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane