Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie nie uczczą Wielkiego Głodu

14 listopada 2008, 19:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew nie przyjedzie na obchody 75. rocznicy Wielkiego Głodu na Ukrainie. Rosyjski przywódca jest obrażony i twierdzi, że Ukraińcy używają tej tragedii, by skłócić oba narody. A to ma ułatwić zbliżenie z NATO. Według Miedwiediewa głód był wspólną tragedią, a Kijów chce go wykorzystać "pseudohistorycznie", by rozbudzić nacjonalizm.

Dmitrija Miedwiediewa nie zobaczymy u boku Wiktora Juszczenki i Lecha Kaczyńskiego na obchodach 75. rocznicy Wielkiego Głodu na Ukrainie. Kreml jest oburzony tym, że Ukraina używa "wspólnej tragedii" z lat 30. do skłócenia obu narodów. Polityka Stalina doprowadziła wtedy do śmierci około 3,5 mln ludzi.

"Na Ukrainie tragiczne wydarzenia początku lat 30. wykorzystywane są do osiągnięcia doraźnych, koniunkturalnych celów politycznych" - napisał Miedwiediew w specjalnym oświadczeniu, w którym tłumaczy, dlaczego odrzucił zaproszenie Juszczenki.

Zdaniem prezydenta Rosji kwestia Wielkiego Głodu wraz z "usilnymi próbami uzyskania zaproszenia do <klasy przygotowawczej> do NATO, stała się niemal centralnym elementem ukraińskiej polityki zagranicznej". Ukraina stara się bowiem wejść do Planu Działań na rzecz Członkostwa w NATO. A to bardzo nie podoba się Moskwie.

Podobnie jak próba międzynarodowego uznania głodu za ludobójstwo. Według Miedwiediewa Ukraina chce przekonać świat, że to Rosja jest winna tej zbrodni. Tymczasem głód wywołany polityką Stalina był tragedią dla wszystkich narodów ZSRR. "Nie usprawiedliwiamy represji reżimu stalinowskiego wobec całego narodu radzieckiego, lecz twierdzenie, iż jego celem było zniszczenie Ukraińców, przeczy faktom i jest dążeniem do nadania nacjonalistycznego podtekstu tej wspólnej tragedii" - napisał Miedwiediew.

"Biorąc pod uwagę wyłożone argumenty, swój udział w obchodach 75. rocznicy głodu uważam za niemożliwy" - podsumowuje.

O "pseudohistorycznym" traktowaniu sprawy Wielkiego Głodu przez Ukraińców mówił we wrześniu szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow. Jego zdaniem, Ukraina chce obarczyć winą za nią Rosję jako główną spadkobierczynię Związku Radzieckiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj