Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekspert o konflikcie w Kazachstanie: To wyzwanie dla Putina, ale może go przekuć w sukces

7 stycznia 2022, 20:51
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Władimir Putin
<p>Władimir Putin</p>/ShutterStock
„Konflikt w Kazachstanie jest wyzwaniem dla Putina. Niewątpliwie jednak, będzie próbował przekuć go w sukces” - powiedział w rozmowie z PAP.PL Krzysztof Strachota, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich, specjalizujący się w obszarze Kaukazu Południowego, Azji Centralnej, Turcji i Bliskiego Wschodu.

W niedzielę w Kazachstanie wybuchły gwałtowne protesty, które były początkowo skierowane przeciwko wzrostowi cen paliw, a potem przybrały charakter polityczny.

Gniew protestujących wobec reżimu

W czwartek do Kazachstanu na prośbę prezydenta Kasyma-Żomarta Tokajewa zostały wysłane wojska ODKB, głównie z Rosji. Tokajew wezwał je na pomoc w związku z "zewnętrzną agresją", jak określił protesty. Jak wyjaśnił Strachota, powodem zamieszek w Kazachstanie jest nie tylko znaczący wzrost cen gazu LPG, ale przede wszystkim ogromna frustracja społeczeństwa, związana z sytuacją ekonomiczną i polityczną w kraju.

 - powiedział. Ekspert OSW wskazał na założoną przez władze w Kazachstanie blokadę informacyjną. – tłumaczył. – dodał.

Użycie siły wobec obywateli

Zdaniem eksperta zamieszki zostaną szybko stłumione. – dodał.  - ocenił. Kierował się zapewne strachem przed możliwymi skutkami protestów np. przewrotem, do którego mogłoby dojść. – tłumaczył Strachota.

W ocenie eksperta działania państw zachodnich ograniczą się do apeli o deeskalację sytuacji. Zaznaczył, że NATO nie posiada podstaw prawnych do ingerencji w konflikt. – dodał. Komentując doniesienia rosyjskich mediów o „celowym rozpętaniu zamieszek w Kazachstanie przez zachodnie służby”, które „miały na celu odwrócenia uwagi Rosjan od Ukrainy” Strachota stwierdził, że "stawianie tego rodzaju tez to tylko i wyłącznie działanie propagandowe strony rosyjskiej". - zaznaczył.

Na pytanie, czy Kreml może wykorzystać zamieszki w Kazachstanie jako pretekst do rozpoczęcia działań wojskowych na Ukrainie odparł, że w jego ocenie raczej nie ma tutaj prostej zależności – dodał. Zaznaczył, że rosyjski kontyngent, który wysłano do Kazachstanu liczy 3 tys. żołnierzy, a to tylko ułamek sił w porównaniu do dziesiątek tysięcy wojsk zgromadzonych przy granicy z Ukrainą.

Dodatkowo, Rosja do działań w Kazachstanie zmobilizowała swoich sojuszników. Pierwszy raz w takiej operacji towarzyszą im siły białoruskie i armeńskie, działające w ramach Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, tzw. postsowieckiego NATO. W skład sojuszu oprócz Rosji wchodzą: Armenia, Białoruś, Kirgistan, Kazachstan i Tadżykistan.  – ocenił ekspert OSW w rozmowie PAP.PL.

Czy możliwa jest powtórka z Arabskiej Wiosny, podczas której fala protestów rozniosła się po Bliskim Wschodzie? W ocenie rozmówcy PAP.PL taki scenariusz jest mało prawdopodobny. – wyjaśnił ekspert.

Krzysztof Strachota – kierownik zespołu ds. Turcji, Kaukazu i Azji Centralnej Ośrodka Studiów Wschodnich. Koordynator projektów badawczych OSW nt. islamu na obszarze postsowieckim. Specjalista ds. stabilności na obszarze Kaukazu Południowego, Azji Centralnej, Turcji i Bliskiego Wschodu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj