- - powiedział Wallace w Brukseli, gdzie bierze udział w spotkaniu ministrów obrony Sojuszu.
Podkreślił, że NATO miało rację, reagując na skoncentrowanie przez Rosję na granicy z Ukrainą 150 tys. żołnierzy, a Wielka Brytania będzie oceniać Rosję po jej działaniach, a nie deklaracjach. W środę władze w Moskwie twierdziły, że część rosyjskich oddziałów uczestniczących w ćwiczeniach wraca już do baz, ale zachodnie dane wywiadowcze wskazują na coś innego.
"Trzymamy ich za słowo, ale będziemy oceniać po działaniach"
- - powiedział Wallace w stacji Sky News.
Zapytany, czy Wielka Brytania, przenosząc kolejne oddziały wojskowe i sprzęt do Estonii, nie antagonizuje bardziej Moskwy, Wallace odparł: - .
- - podkreślił brytyjski minister obrony.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.