Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział kanclerzowi Niemiec Olafowi Scholzowi i prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi, że ma zamiar podpisać dekret o uznaniu niepodległości tzw. republik ludowych, powołanych przez separatystów w Donbasie - podał Kreml. Putin, który w poniedziałek rozmawiał telefonicznie z przywódcami Francji i Niemiec, poinformował ich o rezultatach posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Rosji - przekazały służby prasowe Kremla. Na posiedzeniu tym w poniedziałek omawiano sytuację w Donbasie.
Złamanie ustaleń mińskich?
Deszczyca zapytany w poniedziałek w TVN24 co będzie oznaczało uznanie przez Rosję niepodległości dwóch "republik ludowych" powołanych w Donbasie przez prorosyjskich separatystów, powiedział, że będzie to "potwierdzeniem okupacji Ukrainy oraz złamaniem ustaleń mińskich". - - dodał.
- - zauważył Deszczyca. - - podkreślił.
Ambasador przypomniał, że osiem lat temu Rosja zajęła Krym i od tego czasu jej "apetyt cały czas wzrastał". Jak wskazał, obecnie są to republiki, które są częścią Ukrainy na Wschodzie. Zdaniem ambasadora, jeżeli Putin będzie je miał i dalej nie będzie czuł się usatysfakcjonowany, będzie próbował sięgać dalej.
Deszczyca zaznaczył, że wprowadzone wówczas sankcje "na dobrą sprawę nie działały przeciwko Rosji". - - dodał ambasador. - - oświadczył.
- - dodał Deszczyca.
Ukraina rozczarowana postawą Zachodu?
Przyznał też, że Ukraina jest trochę rozczarowana realizacją memorandum budapesztańskiego. - - powiedział Deszczyca.
- - podkreślił Deszczyca.
- - powiedział ambasador. Jak też zauważył, "Niemcy są obecnie bardzo wstrzemięźliwi". -- dodał Deszczyca.
Podkreślił, że rozmowy z Niemcami są prowadzone. - - zaznaczył.